Meksyk: Nie żyje znany dziennikarz

16 Maja 2017

Znany meksykański dziennikarz, zajmujący się sprawami handlu narkotykami, został zastrzelony w biały dzień. Stało się to w środkowej części kraju, w mieście, w którym dziennikarz mieszkał i pracował. Javier Valdez zginął, gdy niezidentyfikowani napastnicy otworzyli do niego ogień na ulicy w pobliżu jednej z jego redakcji. “Teraz najważniejszym dla nas zadaniem jest ochrona dziennikarzy gazety, a także rodziny Javiera” - mówi prokurator generalny prowincji Sinaloa Juan Jose Rios. Javier Valdez miał 50 lat. Od trzech dekad pisał o nielegalnym handlu narkotykowym i o zorganizowanej przestępczości w jego mieście oraz w całym Meksyku. Zajmował się m.in. kartelem z Sinaloa, prawdopodobnie odpowiedzialnym za 25 procent nielegalnego rynku narkotykowego w Meksyku. Za swoje teksty dziennikarz był wielokrotnie nagradzany, także przez międzynarodowy Komitet Ochrony Dziennikarzy. “Ci, którzy pragną zabijać i siać chaos, robią to i nie ponoszą za to konsekwencji. To nie jest atak wyłącznie na Javiera, to jest atak na wszystkie media” - podkreśla meksykański korespondent komitetu Jan-Albert Hootsen. Zabity dziennikarz był wcześniej obiektem gróźb ze strony grup kryminalnych. Osiem lat temu do jednej z jego redakcji ktoś wrzucił ręczny granat. Zabójstwo dziennikarza potępił prezydent Meksyku Enrique Pena Neto, który obiecał schwytać i ukarać sprawców. Komitet Ochrony Dziennikarzy twierdzi, że od 1992 roku w Meksyku zginęło co najmniej 40 dziennikarzy.

Dodaj komentarz

Powrót