Dominik Tarczyński zarzuca lobbying ws. caracali Marcinowi Kierwińskiemu

18 Maja 2017

Poseł Prawa i Sprawiedliwości Dominik Tarczyński zarzuca lobbying na rzecz zakupu caracali posłowi Platformy Obywatelskiej, Marcinowi Kierwińskiemu. Jest on jednym z posłów Platformy Obywatelskiej, którzy dokonali kontroli parlamentarnej w MON, a następnie złożyli do prokuratury doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w związku unieważnieniem przetargu na zakup śmigłowców dla wojska. Teraz poseł Dominik Tarczyński składa do prokuratury doniesienie na posła Kierwińskiego w związku z jego zatrudnieniem 10 lat temu w jednej z lotniczych spółek. Poseł PiS powiedział, że podstawą jego doniesienia jest przeszłość zawodowa posła PO, który "w latach 2001-2007 pracował jako kierownik zakupów w firmie Airbus". Zdaniem Tarczyńskiego należy wyjaśnić, czy Kierwiński nadal ma związki z firmą Airbus, czy nadal utrzymuje kontakty i czy jego zainteresowanie sprawą ma inne podłoże, niż tylko polityczne. Domink Tarczyński uważa, że "atak i furia" posła Kierwińskiego są kompletnie nieuzasadnione i nie powinien się on teraz angażować w procesy przetargowe. Ponadto według posła Tarczyńskiego, poseł Kierwiński złożył do prokuratury bezpodstawne zawiadomienie, co jest karalne, oraz wypowiadał się w sposób zdecydowanie sprzyjający firmie Airbus Helicopters. Poseł Tarczyński uważa też za konieczne wyjaśnienie, czy Marcin Kierwiński, jako sekretarz stanu za rządów premier Ewy Kopacz miał dostęp do dokumentacji przetargowej na śmigłowce wielozadaniowe. "To są pytania, które mają swoje podstawy, ale chciałbym, żeby to prokuratura zdecydowała, czy to postępowanie zostanie wszczęte" - powiedział poseł Tarczyński. Dodał, że jutro przedstawi zawiadomienie i złoży je do prokuratury. Marcin Kierwiński oświadczył, że nie ma żadnego problemu i zarzuty posła Tarczyńskiego są absurdalne. Podkreślił, że nie przeglądał dokumentacji przetargowej, nie pracował w MON i nie ma żadnych związków z poprzednim pracodawcą. Poseł Kierwiński uznał zarzuty posła Tarczyńskiego za nieprzyzwoite insynuacje, co jego zdaniem, potwierdzi prokuratura. 10 maja posłowie PO przedstawili w Sejmie zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestęptwa w związku z przetargiem na śmigłowiec wielozadaniowy dla wojska. Ich zdaniem, podjęta przez nich kontrola parlamentarna w MON wykazała, że upoważniony przez Antoniego Macierewicza do wglądu w dokumentację Wacław Berczyński miał wpływ na przetarg. Posłowie wnieśli o zbadanie, czy nie doszło do bezprawnego zachowania, dotyczącego przetargu publicznego, przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych oraz naruszenia tajemnicy państwowej. MON zapewnił, że Wacław Berczyński nie miał żadnego kontaktu z dokumentacją i negocjacjami offsetowymi. Warunkiem zakupu przez Polskę 50 śmigłowców caracal było podpisanie umowy offsetowej. W ubiegłym roku Ministerstwo Rozwoju "uznało za zakończone negocjacje umowy offsetowej". Jak informowano, kontrahent nie przedstawił oferty "zabezpieczającej w należyty sposób interes ekonomiczny i bezpieczeństwa narodowego".

Dodaj komentarz

Powrót