Protest KOD i opozycji przed Sejmem

16 Lipca 2017

Wprawdzie organizowany przez Komitet Obrony Demokracji protest przed Sejmem zakończył się, jednak zgromadzenie nie zostało formalnie rozwiązane. Cześć osób zamierza pozostać przed Parlamentem. Chcą kontynuować pikietę do wtorku 18 lipca. Tego dnia rozpoczyna się ostatnie przed wakacjami posiedzenie Sejmu. Prócz zwolenników KOD-u w manifestacji wzięli udział między innymi liderzy partii opozycyjnych - Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej. Na scenie, z której przemawiano, stali także Adam Michnik, Władysław Frasyniuk i Leszek Balcerowicz. Policja szacuje, że w kulminacyjnym momencie, w proteście uczestniczyło 4 i pół tysiąca osób. Rzecznik prasowy Komendanta Stołecznego Policji podkom. Sylwester Marczak powiedział, że manifestacja przebiegała spokojnie. Uczestnicy protestu zarzucali rządzącym niszczenie niezależnego sądownictwa i trójpodziału władzy w Polsce. Lider KOD, Krzysztof Łoziński, twierdził, że "prokurator generalny i minister sprawiedliwości będzie mianował sędziów". "Jeżeli prokurator mianuje sędziów, to wszyscy ludzie stojący przed sądami nie mają żadnych szans" - mówił Krzysztof Łoziński. Z kolei były opozycjonista, Władysław Frasyniuk, wzywał sędziów Sądu Najwyższego do obrony konstytucji. "Stańcie tak, jak my twardo w obronie konstytucji! Niech każdy robi swoje" - wołał Władysław Frasyniuk. W opinii szefa Platformy Obywatelskiej, Grzegorza Schetyny, Jarosław Kaczyński i Zbigniew Ziobro niszczą niezależne sądownictwo i podział władzy w Polsce. Dlatego - jak mówił lider PO - opozycja powinna zjednoczyć siły. Grzegorz Schetyna obiecywał, że PO będzie razem pracować i budować relacje z klubami parlamentarnymi. Zapowiedział także dążenie do utworzenia jednego "klubu przyszłości" i jednej wspólnej listy wyborczej. Prócz "ciężkiej, wspólnej pracy" Grzegorz Schetyna obiecywał "zwycięstwo wyborcze", a po nim "wspólne rozliczenie rządzących". Wtórował mu Ryszard Petru - lider Nowoczesnej, który podkreślił znaczenie jedności opozycji. "Musimy się zjednoczyć szerzej ponad podziałami, nie tylko w parlamencie, ale i poza nim" - mówił lider Nowoczesnej. Wyraził nadzieję, że Władysław Frasyniuk zaangażuje się w to "na 100 procent". Demonstrację zorganizowano przeciwko planowanym zmianom w ustawie o Sądzie Najwyższym oraz uchwalonym przez parlament nowelizacjom: o Krajowej Radzie Sądownictwa i o ustroju sądów powszechnych. 

Dodaj komentarz

Powrót