Dziwne przypadki amerykańskich dyplomatów na Kubie

10 Sierpnia 2017

Amerykański Departament Stanu potwierdził, że wiosną tego toku wydalił z Waszyngtonu dwóch kubańskich dyplomatów. Była to odpowiedź na serię tajemniczych przypadków utraty słuchu przez pracowników ambasady Stanów Zjednoczonych w Hawanie. W 2015 roku Stany Zjednoczone wznowiły stosunki dyplomatyczne z Kubą i otworzyły ambasadę w Hawanie. Jednak jesienią ubiegłego roku wśród amerykańskich dyplomatów pojawiły się niewyjaśnione przypadki utraty słuchu. U niektórych objawy były tak poważne, że ściągnięto ich z powrotom do Waszyngtonu. Po wielomiesięcznym dochodzeniu Amerykanie doszli do wniosku, że dyplomaci zostali poddani działaniu urządzeń emitujących fale dźwiękowe na częstotliwościach niesłyszalnych dla ucha, które umieszczono albo w ich rezydencjach, albo w najbliższym otoczeniu. Nie jest jasne czy była to broń celowo użyta przeciwko dyplomatom, czy służyło jakimś innym celom. Rzeczniczka Departamentu Stanu Heather Nauret (fot.) przyznała, że pracownicy ambasady mieli różnego rodzaju objawy fizyczne ale nie potwierdziła, że chodzi o utratę słuchu. Poinformowała, że 23 maja rząd USA w związku z tą sprawą wydalił dwóch kubańskich dyplomatów. Ministerstwo spraw zagranicznych Kuby odpowiedziało, że nigdy nie pozwoliłyby na użycie terytorium swego kraju do jakichkolwiek działań przeciwko dyplomatom. Rząd w Hawanie poinformował, że prowadzi śledztwo w tej sprawie i że wzmocnił ochronę amerykańskiej placówki dyplomatycznej

Dodaj komentarz

Powrót