Włochy: Centrum Rzymu bez kebabów i frytek

11 Sierpnia 2017

Władze Rzymu, by zachować zabytkowy charakter historycznego centrum miasta, wprowadzają tam zakaz otwierania sklepów dyskontowych, punktów sprzedaży kebabów i frytek. Zniknąć mają również krzykliwe reklamy i neony. Władze Rzymu tłumaczą na swojej stronie internetowej, że chodzi o przywrócenie godności zabytkom, walkę z tandetą, o waloryzację tradycyjnej kultury i rzemiosła. Na terenie miasta uznanym przez UNESCO za światowe dziedzictwo kultury i jego okolicach zabroniono również otwierania pralni, warsztatów i myjni samochodowych, salonów masażu i gier komputerowych, punktów skupu złota i zakładów bukmacherskich. Władze miasta równocześnie przyrzekają wsparcie dla tych, którzy w historycznym centrum będą chcieli otworzyć księgarnie, antykwariaty, zakłady rzemieślnicze, galerie sztuki, butiki, sklepy z produktami ekologicznymi i spożywczymi wysokiej jakości. Od kilku lat włoskie i zagraniczne media alarmowały, że centrum Rzymu zamienia się w wielki bazar.

Dodaj komentarz

Powrót