MLS: Chicago Fire - New York Red Bulls 1:1

10 Września 2017

Chicago Fire zremisowali na Toyota Park bardzo trudny mecz z New York Red Bulls 1:1. Spotkanie rozpoczęło się od zdecydowanej przewagi gości. Na efekty niestety nie trzeba było zbyt długo czekać. Już w 8. minucie gry nowojorczycy zdobyli pierwszego gola. Piłkę w pole karne wrzucił Fidel Esscobar. Sascha Kjelstan błyskawicznie, z woleja dograł do Bradley’a Wright Philipsa, a ten strzałem z powietrza, z najbliższej odległości wpakował piłkę do siatki. Fire przyspieszyli i jeszcze w pierwszej połowie mogli doprowadzić do wyrównania. W 25. minucie w poprzeczkę trafił Michael De Leeuw. W 42., po rzucie wolnym, piłka uderzona przez Davida Accama trafiła w prawy słupek Red Bulls. Wyrównująca bramka padła w 66. minucie gry. Po jednym z rzutów rożnych Fire, Johan Kappelhoff długą wrzutką wstrzelił piłkę na pole bramkowe gości. Michael DeLeeuw bardziej ratując ją przed wyjściem za końcową linię niż dośrodkowując, fenomenalnie obsłużył Nemanję Nikolića, który strzałem głową zaliczył 17. trafienie w tegorocznych rozgrywkach. Był to pierwszy gol Węgra od ponad dwóch miesięcy. Trzy minuty później Strażacy mogli prowadzić 2:1. Odrobimy szczęścia zabrakło jednak DeLeeuw’owi. W końcówce spotkania ponownie inicjatywę przejęli goście, żadnej z drużyn nie udało się jednak zdobyć zwycięskiego gola. Po rozegraniu 28 spotkań, Chicago Fire zajmują 3. miejsce w tabeli Konferencji Wschodniej. W następnym meczu, 16 września zagrają w Bridgeview z D.C. United.

ŁUKASZ DUDKA

Dodaj komentarz

Powrót