SN nie odpowiedział na pytanie prawne dotyczące prezes TK

12 Września 2017

Sąd Najwyższy odmówił odpowiedzi na pytanie dotyczące prawidłowości powołania Julii Przyłębskiej (fot.). Pytanie prawne w sprawie wyboru obecnej prezes Trybunału Konstytucyjnego zadał Sądowi Najwyższemu warszawski Sąd Apelacyjny. Rozpatrywał on wniosek byłego prezesa Trybunału Andrzeja Rzeplińskiego, który podważał między innymi prawidłowość powołania Julii Przyłębskiej. Rzecznik Sądu Najwyższego, sędzia Michał Laskowski tłumaczył, ze sąd nie mógł udzielić odpowiedzi na pytanie prawne Sądu Apelacyjnego, gdyż ani były, ani obecny prezes Trybunału nie mają w tej kwestii zdolności procesowej. W przypadku organów państwa - przypomniał sędzia Michał Laskowski - zdolność inicjowania procedury prawnej zostaje nadana w odpowiednich regulacjach. "Sad najwyższy stwierdził, ze żaden przepis nie nadaje takiej zdolności sądowej prezesowi Trybunału Konstytucyjnego" - wyjaśnił rzecznik Sądu Najwyższego. Sędziowie uzasadniając odmowę udzielenia odpowiedzi na pytanie prawne przypomnieli również, że sąd okręgowy słusznie w pierwszej instancji odmówił zajmowania się sprawą powołania prezes Przyłębskiej. Już wtedy uznał bowiem, że strony wniosku nie mają zdolności procesowej. Decyzję Sądu Najwyższego krytycznie ocenił mecenas Roman Nowosielski. Pełnomocnik byłego prezesa Trybunału Andrzeja Rzeplińskiego powiedział, że werdykt Sądu Najwyższego oznacza całkowitą samowolę w powoływaniu na stanowiska w wymiarze sprawiedliwości i "koniec państwa prawa". Sąd Najwyższy uciekł w kruczki prawne zamiast podjąć bardzo zdecydowane działania - dodał mecenas Nowosielski. Wczoraj sprawą ewentualnej oceny prawidłowości wyboru prezesa Trybunału przez sądy powszechne zajął się sam Trybunał. Pięcioosobowy skłąd orzekający uznał, przy sprzeciwie jednego z sędziów, że żaden sąd powszechny nie może badać takiego zagadnienia, bo powoływanie prezesa, wiceprezesa i sędziów Trybunału to sprawa ustrojowa. W lutym Andrzej Rzepliński złożył skargę między innymi na tryb wyboru Julii Przyłębskiej na prezesa TK. Sąd Okręgowy odmówił rozpatrzenia wniosku i sprawa trafiła do drugiej instancji. Sąd Apelacyjny zaś zadał pytanie prawne Sądowi Najwyższemu w tej sprawie. Z kolei grupa posłów Prawa i Sprawiedliwości złożyła wniosek do Trybunału, żeby ten zbadał, czy sprawą powoływania skłądu Trybunału w ogóle mogą zajmować się sądy powszechne. 

Dodaj komentarz

Powrót