Leje i w sierpniu...

Leje i w sierpniu... Dziś rano wyglądało na to, że ktoś za moim oknem wylewa wiadrami wodę. Ulica szybko zamieniła się w jezioro. Lało jak z cebra... Szczęśliwie niebiosa już się wypłakały na dziś. Ale prognoza mówi, że jutro będzie tak samo. Może wreszcie w lasach urosną grzyby? Byłaby pora. Od ostatniego wpisu wyskoczyłem na kilka dni w miejsca ulubione, czyli do Jakuszyc & okolic. Tym razem pogoda dopisała. Trzy, może nawet cztery dni. Cudowne trasy w górach, Zamek Czocha, zjawiskowo piękny kościół w Miłkowie i wycieczka do Czech. Intensywnie i ciekawie. Tam zawsze jest fajnie i zawsze inaczej. Proszę popatrzeć na zdjęcia. Barcelona. Byłem tam tylko dwa razy, ale czuję, że to jedno z moich miejsc na świecie. Od September 11 nasz świat jest już nie taki jak dawniej, ale każdy taki atak na ludzi mocno mnie osłabia. Nie rozumiem... Zresztą, coraz mniej już rozumiem. Jak dobrze, że jest muzyka. Staram się w nią uciekać. 18 sierpnia w Stanach i Australii ukazała się płyta grupy Gang Of Youths „Go Farther In Lightness”. Macie lepiej, bo w Europie ten album pojawi sie dopiero za dwa miesiące. Polecam to wydawnictwo, bo na perkusji gra w tej grupie Donnie Borzestowski. Brat Szymona, o którym pisałem dwa lata temu. Posłuchać warto... Marek Niedzwiecki (20 sierpnia 2017)

Marek Niedźwiecki

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8