Przed Ameryką...

No to lecę! Już za kilka dni, za dni parę. Czy uda się uciec od jesieni? Tutaj ciągle pada. Kaloryfery już gorące, bo noce chłodne. I już po Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu. Kto chciał, ten oglądał. Ja tylko koncert Maryli Rodowicz. Maryla w dobrej formie, ale największe wrażenie (nie tylko na mnie...) zrobiła Doda śpiewająca piosenkę „Niech żyje bal”. Od kilku dni jest już na rynku nowy album Maryli Rodowicz „Ach świecie...”. W tej sprawie Artystka odwiedziła mnie w radiu kilka dni temu. Pewnie uda się o tym opowiedzieć, kiedy już odwiedzę Wietrzne Radio. Lubię latać do Chicago. Może dlatego, że czuję się tam jak w domu. Może dlatego, że bywam tam już od ponad 25 lat? Wprawdzie zamknęło mi tam prawie wszystkie ulubione sklepy z płytami, ale w zasadzie wszędzie na świecie je pozamykało. Wracamy do przeszłości. Mnie to nie przeszkadza, ale nie bardzo rozumiem powrót do kaset magnetofonowych. Nowa płyta Kultu właśnie się ukazała także na tym nośniku. Zapowiedź nowego albumu Joanny Dark, która zaśpiewała kompozycje Seweryna Krajewskiego, też dotarła do mnie na kasecie. A do kasety dołączony jest mały magnetofon, który odtwarza kasety... I dobrze, bo inaczej jak bym miał tego materiału posłuchać? Już dawno pozbyłem się kaseciaków. Nigdy ich zresztą nie lubiłem. Może dlatego, że wkręcały taśmę, a dźwięk „pływał”? A może się czepiam...

Marek Niedźwiecki

Archiwum

1 2 3 4 5 6 7 8