30 osób zostało rannych po tym, jak samochód wjechał w tłum w zachodniej części Los Angeles. Kierowcę wyciągnięto z pojazdu i – w zemście – postrzelono. Według wstępnych informacji do wypadku doszło, ponieważ wcześniej prowadzący auto stracił przytomność.
Co najmniej siedem osób jest w stanie krytycznym, sześć – w ciężkim. Łącznie 23 poszkodowanych trafiło do okolicznych szpitali. „Osoby, które bezpośrednio uderzył samochód, trafiły na oddział intensywnej terapii” – poinformował Adam Vangerpen z lokalnej straży pożarnej. Świadkowie twierdzą, że osoby postronne zatrzymały po wypadku kierowcę pojazdu i zaatakowały go. Podejrzany o oddanie strzału jest na wolności, poszukują go służby. Na początku samochód uderzył w wózek serwujący jedzenie na ulicy, a następnie staranował stojących przed znajdującym się w tym miejscu nocnym klubem. Na miejscu pracowało ponad 120 przedstawicieli służb ratunkowych.





