Rosyjska opozycja nie wierzy Trumpowi w sprawie kontaktów z Putinem

29 lipca 2025

Rosyjska opozycja nie dowierza Donaldowi Trumpowi w sprawie jego kontaktów z Władimirem Putinem. Amerykański prezydent powiedział wczoraj, że nie jest już zainteresowany rozmowami z rosyjskim dyktatorem.

Dodał, że skraca też swoje ultimatum w sprawie zawieszenia broni na Ukrainie z 50 do 12 dni. Politolog Kiriłł Rogow jest zdania, że należy poczekać na to co rzeczywiście zrobi Trump, bo amerykańskiemu prezydentowi nie można wierzyć. Rogow obarczył też Trumpa odpowiedzialnością za frontowe sukcesy Rosji. „Sytuacja na froncie jest napięta. Możliwe jest kolejne przesunięcie rosyjskich wojsk w rejonach Kupiańska i Pokrowska. Odpowiedzialność za te natarcia, za ich sukces ponosi Trump, który przez pół roku przeciągał linę i rozmawiał z Putinem, chociaż wszyscy wiedzieli, że do bezsensowne” – stwierdził w telewizji Deszcz Kiriłł Rogow. Rosyjski opozycjonista Giennadij Gudkow jest zdania, że Władimir Putin powinien obawiać się decyzji rozczarowanego nim Trumpa. „Trump przejawia oznaki zdrowego rozsądku. Jego oświadczenie budzi nadzieję, że Ukraina nie będzie porzucona i że agresor nie będzie wspierany, a odpowiedź cywilizowanego świata będzie poważna i twarda” – podkreślił Giennadij Gudkow. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow uznał ostatnie wypowiedzi amerykańskiego prezydenta o rozczarowaniu rozmowami z Władimirem Putinem za „bardzo poważne”. Urzędnik dodał, że Władimir Putin skomentuje słowa Donalda Trumpa jeśli uzna, że tak trzeba. Niezależni komentatorzy i rosyjska opozycja przypominają, że Trump od stycznia stara się bezskutecznie porozumieć z Putinem w sprawie zawieszenia broni na Ukrainie. W ich ocenie Kreml nie jest na razie zainteresowany przerwaniem działań zbrojnych.

PARTNERZY