W piątek otrzymano drugą już w tym tygodniu pogróżkę o ładunku wybuchowym w hotelu w rejonie Chicago w którym zatrzymali się Demokraci z Teksasu. Przedstawiciele stanowej legislatury wyjechali ze swojego stanu by uniemożliwić głosowanie w sprawie zmiany mapy wyborczej Teksasu.
Departament policji St. Charles w Illinois podał, że pogróżkę otrzymano w piątek tuż po godzinie 8:30 rano. W środę podobna informacja zmusiła do ewakuacji hotelu, w którym było tego dnia 400 osób. W piątek na miejsce wezwano jednostkę policji zajmującą się rozbrajaniem bomb. Specjalnie przeszkolony pies z K-9 wraz z funkcjonariuszami sprawdzili budynek. Nic podejrzanego nie znaleziono. Policja podała, że w piątek w hotelu było 70 gości. W sprawie wszczęto dochodzenie.





