Prezydent Donald Trump ponownie zaatakował gubernatora Illinois J.B. Pritzkera. Przemawiając w Gabinecie Owalnym Trump odniósł się do planów jego administracji wysłania żołnierzy Gwardii Narodowej do Chicago w celu zwalczania przestępczości.
Trump wygłosił uwagi przed wydaniem zarządzenia mającego na celu wyeliminowanie bezgotówkowych kaucji dla osób podejrzanych o wykroczenia kryminalne w Waszyngtonie, gdzie ulice już od kilku dni patroluje Gwardia Narodowa. „Nie chciałbym wtargnąć do miasta, a potem zostać okropnie potraktowanym przez skorumpowanych polityków i złych polityków, takich jak Pritzker. Właściwie powinien spędzać więcej czasu na siłowni. Ten facet to katastrofa” – mówił prezydent. „Chicago w Illinois to katastrofa. Mam tam posiadłość. To katastrofa” – kontynuował Donald Trump. Dodał jeszcze, że „Chicago to pole śmierci”. Zarówno gubernator Pritzker jak i burmistrz Chicago Brandon Johnson powołując się na policyjne statystki zaznaczyli, że w Wietrznym Mieście odnotowano w tym roku znaczną poprawę a liczba przestępstw z użyciem przemocy systematycznie spada. Departament policji Chicago podał, że do poniedziałku liczba morderstw spadła o 31% w porównaniu z 2024 rokiem, licząc od początku roku. W tym samym okresie liczba napadów rabunkowych również spadła o 33%, włamań o 21%, a kradzieży samochodów o 26%.





