W chicagowskiej dzielnicy Loop naprzeciw Trump Tower odbyła się w poniedziałek konferencja prasowa zwołana przez gubernatora Illinois J.B. Pritzkera w związku z zapowiedzią prezydenta Donalda Trumpa wysłania żołnierzy Gwardii Narodowej do Chicago. Mają oni pomóc w walce z przemocą.
Oprócz Pritzkera na konferencji pojawili się między innymi burmistrz Chicago Brandon Johnson, wicegubernator Juliana Stratton, prokurator generalny Illinois Kwame Raoul, sekretarz stanu Illinois Alexi Giannulias a także senatorzy Tammy Duckworth, Dick Durbin, kongresman Mike Quigly i znany aktywista, ksiądz Michael Pfleger. „Stoimy tu zjednoczeni” – powiedział gubernator. Dodał, że Illinois złoży pozew przeciw prezydentowi jeżeli wyśle Gwardię Narodową do Chicago. Pritzker podkreślił, że przestępczość spada w Chicago. „Panie prezydencie, niech pan nie przyjeżdża do Chicago” – powiedział Pritzker. „Nie jesteś tu ani chciany, ani potrzebny. Jeśli prezydent rzeczywiście rozmieści Gwardię Narodową w Chicago, mieszkańców czeka bezprecedensowy i trudny czas” – powiedział Pritzker, wzywając mieszkańców do pokojowego protestu. „Spotkamy się z administracją Trumpa w sądzie” – mówił dalej Pritzker. „Stan Illinois jest gotowy przeciwstawić się rozmieszczeniu wojsk przy użyciu wszelkich pokojowych narzędzi, jakie posiadamy. Biję na alarm. Donald Trump chce wykorzystać amerykańską armię do zajęcia amerykańskiego miasta, ukarania swoich przeciwników i zdobycia punktów politycznych” – kontynuował gubernator. „Każdego urzędnika federalnego, który przyjedzie do Chicago i będzie próbował podburzyć moich ludzi do przemocy jako pretekst do czegoś mroczniejszego i bardziej niebezpiecznego, zapewniam, że będziemy obserwować i zbierać nazwiska” – powiedział Pritzker. „Jeśli skrzywdzicie moich ludzi, nic mnie nie powstrzyma – ani czas, ani okoliczności polityczne – przed dopilnowaniem, aby stanął przed sądem zgodnie z naszymi konstytucyjnymi rządami prawa” – zapewnił gubernator Illinois. Pritzker mówiąc o Trumpie jako niedoszłym dyktatorze przyznał, że jego zdolność jako gubernatora do powstrzymania prezydenta przed federalizacją Gwardii Narodowej Illinois i rozmieszczeniem jej w Chicago jest ograniczona. Pritzker ostrzegł republikańskich gubernatorów, aby nie pozwalali prezydentowi na federalizację Gwardii Narodowej ich stanów i wysyłanie jej do Chicago. Pritzker zwrócił się także bezpośrednio do urzędników federalnych wykonujących polecenia prezydenta, mówiąc, że „porzucili przysięgę złożoną Konstytucji, by służyć drobnym zachciankom aroganckiego małego człowieczka”.





