Burmistrz Brandon Johnson podpisał w sobotę zarządzenie wykonawcze chroniące mieszkańców Chicago przed potencjalną mobilizacją oddziałów Gwardii Narodowej. W dokumencie znalazł się także apel do prezydenta Donalda Trumpa o wycofanie się ze swoich gróźb wysłania żołnierzy.
Prezydent zapowiedział kilka dni wcześniej oddelegowanie dodatkowych służb federalnych w tym Gwardii Narodowej do Chicago do pomocy w walce z przestępczością. Jednak okazuje się, że celem mobilizacji funkcjonariuszy jest zakrojona na szeroką skalę akcja służb imigracyjnych. Dekret „Inicjatywa Ochrony Chicago”, ma na celu informowanie mieszkańców o ich prawach oraz o tym, jak mogą korzystać ze swoich konstytucyjnych praw w celu zapobiegania wszelkim próbom systemowego łamania praw. W dokumencie przypomina się funkcjonariuszom federalnym o zasadach przestrzegania polityki miasta. Dokument ma charakter symboliczny jednak jak podkreślił burmistrz jest wyrazem działań, jakie władze miasta podjęły wobec zapowiadanego przybycia służb federalnych do Chicago. Burmistrz dodał, że z informacji do jakich dotarło jego biuro wynika, że przewidywaną datą przybycia sił federalnych do Chicago jest piątek, 5 września. „Otrzymaliśmy wiarygodne raporty, że mamy dni, a nie tygodnie, zanim w naszym mieście nastąpi jakiś rodzaj militarnych działań rządu federalnego” – powiedział Johnson.





