Chicagowski radny Raymond Lopez uważa, że oferta prezydenta Donalda Trumpa wysłania oddziałów Gwardii Narodowej, powinna być przyjęta jako forma walki z przestępczością w trzecim co do wielkości mieście USA.
Demokratyczny radny Raymond Lopez, reprezentujący 15. okręg powiedział, że mieszkańcy żyją w strachu a urzędnicy miejscy powinni współpracować z Trumpem zamiast odrzucać federalną pomoc. „Jeśli burmistrz i gubernator nadal mówią, że przestępczość spada, że wszystko jest w porządku, to dlaczego nie przyjmiemy oferty Donalda Trumpa i nie pójdziemy jeszcze dalej” – pytał Lopez. Prezydent zapowiadając wysłanie służb federalnych w tym Gwardii Narodowej określił Chicago jako „piec piekielny” i „stolicę morderstw świata”, chociaż 20 amerykańskich miast ma wyższe wskaźniki morderstw niż Chicago. Lopez powiedział, że członkowie Gwardii Narodowej mogliby zapewnić bezpieczeństwo w atrakcyjnych turystycznie miejscach, takich jak Navy Pier i Magnificent Mile, odciążając chicagowskich policjantów, aby mogli patrolować inne dzielnice. „Potrzebujemy rzeczywistej obecności Gwardii Narodowej, aby skupić się na zasobach miasta, aby nasza policja mogła ścigać członków gangów, dilerów narkotyków i handlarzy ludźmi” – stwierdził Lopez. Radny skrytykował odpowiedź Brandona Johnsona na weekendową przemoc, kpiąc z twierdzenia burmistrza, że winny jest przemyt broni z czerwonych stanów. „Jestem naprawdę zaskoczony, że nie obwinił Konfederacji, Richarda Nixona ani kolonializmu” – powiedział Lopez. Radny również popiera federalne egzekwowanie prawa imigracyjnego, stwierdzając, że wita agentów ICE, aby zidentyfikowali to, co nazywa „2000 priorytetowymi celami”, zidentyfikowanymi jako poważne zagrożenia dla miasta i kraju.





