Aktywiści społeczni i organizacje broniące praw imigrantów po pojawieniu się informacji o planowanych wzmożonych nalotach imigracyjnych w Chicago rozdają ulotki, informując rodziny o ich prawach i o tym, co należy zrobić w przypadku konfrontacji z agentami ICE.
Związek Zawodowy Nauczycieli Chicago (CTU) utworzył zespoły solidarnościowe, które mają zapewnić bezpieczeństwo uczniom w szkołach w tych dzielnicach, w których mogą pojawić się agenci federalni. „Jedną z rzeczy, na które zwracamy szczególną uwagę, jest gotowość niezależnie od tego, czy akcja rozpocznie się dzisiaj, jutro czy w przyszłym tygodniu, ponieważ nie są to normalne czasy” – powiedziała Diane Castro, sekretarz finansowa CTU. „W takich czasach musimy zadbać o to, aby wszyscy byli przygotowani na każdą ewentualność” – dodała. Tom Homan, zwany „carem granic” w programie „Morning Joe” stacji MSNBC nazwał eskalację działań ICE ukierunkowaną, twierdząc, że agenci egzekwują przepisy imigracyjne uchwalone przez Kongres USA. „Jeśli nie podoba ci się to, co robi ICE, to idź protestować do Kongresu” – powiedział Homan. „Nie można powiedzieć, że ludzie znikają. Aresztujemy osoby, które przebywają w kraju nielegalnie i stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego – dokładnie wiemy, kogo aresztujemy” – dodał. Oczekuje się, że działania ICE będą kontynuowane w Chicago przez cały wrzesień, choć nie jest jasne, czy administracja Donalda Trumpa zdecyduje się na federalizację oddziałów Gwardii Narodowej w celu zwalczania przestępczości w mieście. Gubernator J.B. Pritzker zapowiedział wcześniej, że jeżeli żołnierze Gwardii Narodowej pojawią się na ulicach Chicago to natychmiast złoży pozew przeciw rządowi federalnemu.





