Kilka osób zachorowało po tym jak do amerykańskiej bazy wojskowej w stanie Maryland dostarczono podejrzaną paczkę. Część z nich trafiła do szpitala.
Jeden z budynków bazy został ewakuowany. Z opublikowanego oświadczenia wynika, że po otwarciu podejrzanej paczki, kilka osób źle się poczuło i konieczna była interwencja służb medycznych. Budynek, w którym znajdowała się paczka zamknięto, a wokół niego utworzono strefę bezpieczeństwa. „Na miejsce skierowano służby ratownicze, które ustaliły, że nie ma bezpośredniego zagrożenia, po czym przekazały sprawę Biuru Śledczemu Sił Powietrznych. Śledztwo jest w toku” – napisano w oświadczeniu. Według CNN, paczka zawierała niezidentyfikowany biały proszek. Wstępne testy nie wykazały obecności substancji niebezpiecznych.





