We wtorek odbyła się w Chicago manifestacja w związku z przypadającym Dniem Weteranów. To kontynuacja ponad 50-letniej tradycji weteranów opowiadających się za pokojem i sprawiedliwością.
W tym roku weterani protestowali przeciwko brutalnym taktykom stosowanym przez służby imigracyjne i celne oraz straż graniczną. Wielu z tych, którzy służyli Stanom Zjednoczonym w różnych misjach wojskowych od wojny w Wietnamie po tą w Iraku, zebrało się we wtorek, aby wezwać do ochrony demokracji. „Żyjemy w czasach, w których militaryzm jest realizowany poprzez imperializm graniczny” – powiedział Arti Walker-Peddakotla z organizacji About Face. Wiec przy Pomniku Weteranów Wojny w Wietnamie przy Chicago Riverwalk został zorganizowany przez grupę weteranów About Face. Uczestnicy manifestacji zaznaczyli, że działania ICE są sprzeczne z wartościami, o których obronę walczyli. „Jako członkowie służb wojskowych złożyliśmy przysięgę, że będziemy bronić Konstytucji USA przed wszystkimi wrogami, zarówno zagranicznymi, jak i krajowymi. Ta przysięga nadal ma znaczenie i wymaga od nas całej naszej odwagi, aby jej bronić” – powiedziała weteranka Joanne Gutierrez. Zebrani skrytykowali administrację prezydenta Donalda Trumpa i dowódcę straży granicznej Grega Bovino, kwestionując to, co nazywają militaryzacją zarówno polityki zagranicznej, jak i egzekwowania prawa krajowego. Do manifestujących dołączyli przywódcy związków zawodowych i politycy. „Jestem dumna, że mogę dziś stać u waszego boku. Jestem dumna, że mogę stać u boku społeczności, która rozumie, jak bardzo nasze zmagania są ze sobą powiązane” – powiedziała kongreswoman Delia Ramirez. Po wiecu grupa przemaszerowała od nabrzeża rzeki Chicago do Federal Plaza. Wiec z okazji Dnia Weteranów odbywa się co roku, ale organizatorzy twierdzą, że po raz pierwszy od kilku lat zorganizowano marsz.





