Chicagowscy radni po piątkowych zamieszkach chcą zaostrzenia przepisów dla nastolatków

25 listopada 2025

Chicagowscy radni domagają się zdecydowanych działań w odpowiedzi na piątkowe zajścia w centrum miasta. Duża grupa nastolatków doprowadziła w godzinach wieczornych do tzw. przejęcia miasta.

Doszło do zamieszek i strzelaniny, w której zginął 14-latek a parę innych osób zostało rannych. Policja twierdzi, że duża grupa nastolatków, prawdopodobnie zorganizowana za pośrednictwem mediów społecznościowych, pojawiła się na ulicach w dzielnicy Loop wkrótce po uroczystości zapalenia światełek na oficjalnej choince Wietrznego Miasta w Millennium Park. Tuż przed 10 wieczorem w pobliżu State Street padły strzały. Rannych zostało osiem osób w wieku  od 13 do 17 lat. Kilka minut później, zaledwie przecznicę dalej, doszło do kolejnej strzelaniny. 14-letni Armani Floyd zginął, a 18-letni mężczyzna został poważnie ranny. Nikogo nie aresztowano. Radny Brian Hopkins reprezentujący drugi okręg powiedział, że przybyli na miejsce policjanci zostali otoczeni i atakowani, niektórych uderzano pałami lub paralizatorami. Radny argumentował, że chaos jest właśnie powodem, dla którego miasto potrzebuje godziny policyjnej, narzędzia awaryjnego, które pozwoliłoby policji szybko ograniczyć dostęp nieletnich do określonych obszarów, by zapobiec powiększaniu się tłumu.  Rozporządzenie zezwalające na godzinę policyjną zostało zawetowane na początku tego roku. „Gdyby takie rozporządzenie obowiązywało, mogliby wprowadzić godzinę policyjną o godzinie 8 wieczorem, co zmniejszyłoby liczbę nastolatków przebywających w miejscu zdarzenia i ograniczyłoby przemoc” – powiedział Hopkins. Podczas gdy Hopkins forsuje wprowadzenie uprawnień do kontroli tłumu, radny William Hall z szóstego okręgu krytykuje sposób, w jaki takie spotkania nastolatków są organizowane. W poniedziałek Hall przedstawił rozporządzenie, które zobowiązałoby główne platformy mediów społecznościowych, w tym TikTok, Instagram i Snapchat, do szybkiego reagowania na posty promujące nielegalne zgromadzenia nastolatków. Zgodnie z propozycją Halla platformy miałyby sześć godzin na potwierdzenie informacji od miasta i usunięcie lub ograniczenie zgłoszonego wpisu. W przypadku odmowy musiałyby wyjaśnić przyczynę, a za każde naruszenie groziłaby im grzywna w wysokości 50 tysięcy dolarów. Propozycje radnych rozpatrzy komisja Rady Miasta. Władze Chicago liczą na szybkie działanie, ponieważ w nadchodzących tygodniach w dzielnicy Loop planowane są kolejne duże wydarzenia świąteczne.

 

 

PARTNERZY