Chicago wyprzedziło Nowy Jork w rankingu najbardziej zatłoczonych miast Stanów Zjednoczonych. W opublikowanym zestawieniu Inrix zwrócono uwagę, że chicagowskie autostrady są w czołówce najbardziej zakorkowanych na świecie.
Według Inrix, kierowcy w Chicago stracili w ciągu ostatniego roku 112 godzin w korkach, czyli prawie pięć pełnych dni. Ten stracony czas kosztował kierowców ponad 2 tysiące dolarów rocznie. W poprzednich latach Chicago ustępowało Nowemu Jorkowi w rankingu najbardziej zatłoczonych, ale w tym je wyprzedziło. Według Inrix, Chicago ustępuje Stambułowi i Meksykowi w światowym rankingu najbardziej zakorkowanych miast, a Nowy Jork i Filadelfia zamykają pierwszą piątkę. W podsumowaniu zwrócono uwagę, że Chicago ma jedne z najbardziej zatłoczonych autostrad w kraju. Przypomnijmy, że w opublikowanym na początku tego roku innym rankingiem Inrix odcinek autostrady Stevenson Expressway między Dan Ryan Expressway a Cicero Avenue zajął piąte miejsce pod względem najbardziej zakorkowanych w USA a kierowcy tracą tam około 79 godzin rocznie. Dwa odcinki autostrady Kennedy między Cicero Avenue a Ohio Street zajęły odpowiednio 6. i 7. miejsce w tym rankingu. Autostrada Eisenhower między Wolf Road a Harlem Avenue zajęła 9. miejsce w zestawieniu, a Kennedy Expressway między Ontario Street a Irving Park Road zamknęła pierwszą dziesiątkę.





