Podczas środowego posiedzenia komisji Rady Miasta Chicago zagłosowano za wprowadzeniem zakazu sprzedaży niektórych gatunków konopi na terenie miasta. Jeśli zostanie zatwierdzony przez Radę Miasta, zakaz w całym mieście uniemożliwi sprzedaż produktów pochodnych konopi, które zawierają związki chemiczne występujące w konopiach indyjskich, chyba że są one sprzedawane przez licencjonowane punkty sprzedaży.
Lokalny zakaz może wejść w życie przed federalnym, który ma obowiązywać od listopada 2026 roku. Zakaz już wzbudził spore kontrowersje. W środę komisja ds. licencji i ochrony konsumentów zagłosowała 10 do 6 za rozporządzeniem zakazującym sprzedaży konopi, które będzie wymagało jeszcze zgody Rady Miasta Chicago. Jeśli ustawę zatwierdzą radni to sprzedaż produktów z dodatkiem konopi indyjskich w mieście zostanie zakazana, chyba że będą one sprzedawane w licencjonowanych punktach sprzedaży. Zwolennicy zakazu twierdzą, że chodzi o bezpieczeństwo i uważają, że – jak to określili – nieuczciwi gracze narażają klientów i dzieci na niebezpieczeństwo. Jednak przedstawiciele firm rozprowadzających te produkty sprzeciwiający się zakazowi argumentując, że ich źródła utrzymania są zagrożone. Podczas środowego posiedzenia komisji stwierdzili, że całkowity zakaz zniszczyłby małe, rodzinne firmy w całym Chicago, które sprzedają produkty z konopi indyjskich. Argumentowali również, że wielu ich klientów polega na produktach konopnych w leczeniu różnych schorzeń. Zamiast zakazu, domagają się odpowiedzialnych regulacji, takich jak zakaz sprzedaży produktów osobom poniżej 21. roku życia.





