Rząd Donalda Trumpa grozi chicagowskiemu przedsiębiorstwu komunikacji miejskiej (CTA) wstrzymaniem federalnego finansowania. Powodem mają być ostatnie brutalne ataki w pociągach i autobusach.
Chodzi tu zwłaszcza o podpalenie kobiety w pociągu CTA przez mężczyznę, który wcześniej był aresztowany ponad 70 razy. Biały Dom domaga się od CTA podjęcia natychmiastowych działań. Zgodnie z oświadczeniem Administracji Transportu Publicznego (Federal Transit Administration – FTA) urzędnicy rozważają wstrzymanie federalnego finansowania CTA, jeśli nie zostaną podjęte działania mające na celu poprawę bezpieczeństwa pasażerów i pracowników. „Obowiązkiem przywódców na każdym szczeblu jest stworzenie bezpiecznego systemu dla wszystkich pasażerów i pracowników transportu publicznego. Lokalni przywódcy Chicago zaniedbali ten obowiązek – a biorąc pod uwagę wskaźnik przestępczości w systemie transportu publicznego w Chicago, nie jest to odosobniony incydent” – powiedział federalny administrator transportu publicznego Marc Molinaro. „Jeśli CTA nie podejmie natychmiastowych działań w celu zwiększenia obecności organów ścigania, wstrzymamy fundusze federalne” – dodał. O podpaleniu kobiety w pociągu CTA informowały media w całym kraju. Ten listopadowy atak zwrócił też uwagę prezydenta Donalda Trumpa. Podejrzany o ten czyn usłyszał federalny zarzut terroryzmu. W momencie ataku, jego sprawca był objęty elektronicznym nadzorem. Atak ten został wspomniany w piśmie wysłanym przez FTA do gubernatora Illinois J.B. Pritzkera i burmistrza Chicago Brandona Johnsona, w którym zażądano natychmiastowych zmian. W piśmie argumentowano, że National Transit Database posiada dane wskazujące, iż liczba napaści na pracowników transportu CTA przekroczyła średnią krajową z ostatnich 10 lat, a liczba napaści na pasażerów CTA wzrosła o 150% w ciągu ostatnich pięciu lat.





