Zatrzymano podejrzanego o strzelaninę, do której doszło w kampusie Uniwersytetu Browna w Providence w amerykańskim stanie Rhode Island. Dwie osoby zginęły, a dziewięć zostało rannych. Wszyscy są studentami.
Podejrzany został aresztowany w jednym z lokalnych hoteli, ma około 30 lat. Nie podano informacji, czy przy aresztowanym znaleziono broń. Wcześniej na miejscu strzelaniny zabezpieczono łuski. Śledczy nadal zbierają dowody i przeprowadzają przesłuchania, ale obecnie nie poszukują żadnych innych osób. Burmistrz miasta Providence Brett Smiley powiedział, że w najbliższych tygodniach, a nawet miesiącach będziemy dyskutować nad tym, jakie przepisy wprowadzić co możemy zrobić, aby zapobiegać takim tragediom. Fakty są jednak takie, że to nie może być normą, a tak się niestety dzieje. W sobotniej strzelaninie, do której doszło podczas sesji powtórkowej przed egzaminami końcowymi na tej uczelni, zginęło dwóch studentów, a dziewięciu innych zostało rannych. Poszkodowani przebywają w lokalnym szpitalu. Siedem osób jest w stanie stabilnym, jedna w stanie krytycznym.





