Chicago jest na dobrej drodze do odnotowania najniższej liczby zabójstw od co najmniej dekady. Do połowy grudnia departament policji Chicago (CPD) potwierdził 398 zabójstw, czyli o 30 procent mniej niż w tym samym okresie 2024 roku.
Ogólnie odnotowano spadek także innych przestępstw w Chicago. Nadkomisarz CPD, Larry Snelling powiedział, że wraz z policjantami stara się zapewnić bezpieczeństwo mieszkańcom i nie szuka rozgłosu poprzez udzielanie wywiadów. Przypomniał, że na początku lat 90. XX wieku w Chicago dochodziło do ponad 900 zabójstw rocznie. Liczba ta spadła do 425 w latach 2013 i 2014, po czym ponownie wzrosła w czasie pandemii COVID-19 do nieco ponad 800 zabójstw. „Na dwa tygodnie przed końcem 2025 roku Chicago jest na dobrej drodze do zmniejszenia liczby zabójstw o połowę i osiągnięcia najniższej liczby morderstw od co najmniej dekady” zaznaczył Snelling. „Tak to wspaniała wiadomość, że w tym roku w mieście doszło do 172 mniej zabójstw niż w tym samym okresie ubiegłego roku. O ponad 900 mniej osób zostało postrzelonych. Nie możemy jednak ulec entuzjazmowi, bo w Chicago nadal dochodzi do strzelanin” – dodał szef chicagowskiej policji. W porównaniu z rokiem poprzednim liczba zabójstw spadła o 30%, a liczba ofiar strzelanin o 24%. Ogólna przestępczość z użyciem przemocy również odnotowała podobny spadek.





