Zapowiedź prezydenta Donalda Trumpa dotycząca zawodów pod nazwą „Patriot Games” wywołała wiele porównań do fikcyjnej serii „The Hunger Games” („Igrzyska śmierci”). Gubernator Illinois J.B. Pritzkera także dołączył do grona polityków, w ten sposób porównujących plan uczczenia 250. rocznicy powstania Stanów Zjednoczonych.
Donald Trump ogłosił czterodniowy konkurs „Patriot Games”, który ma odbyć się jesienią przyszłego roku. Powiedział, że weźmie w nim udział jeden młody mężczyzna i jedna młoda kobieta z każdego stanu. Wkrótce po ogłoszeniu tych zawodów wiele osób, w tym polityków, zaczęło porównywać je w mediach społecznościowych do popularnej dystopijnej serii „Igrzyska śmierci” – w tym Pritzker. „Igrzyska śmierci” skupiają się na fikcyjnym kraju w Ameryce Północnej o nazwie Panem, który składa się z bardzo bogatego obszaru zwanego Kapitolem oraz 12 dystryktów, w których ludzie żyją w różnym stopniu ubóstwa. Każdego roku z każdego dystryktu wybierana jest dziewczyna i chłopak, którzy biorą udział w konkursie zwanym „Igrzyskami śmierci”. Walczą oni na śmierć i życie w transmitowanym w telewizji konkursie, aby zdobyć rezydencję, dożywotnią pensję i obfite wyżywienie. Pritzker udostępnił kadr z serialu, na którym prezydent Panem, Coriolanus Snow, wznosi toast w odpowiedzi na post na X dotyczący „Patriot Games”, najwyraźniej porównując fikcyjnego prezydenta do Donalda Trumpa. Snow jest głównym antagonistą serialu, powszechnie uważanym za tyranicznego dyktatora i znanym z wymyślania wielu kluczowych, brutalnych elementów igrzysk w trakcie ich tworzenia. Pritzker nie był jedynym politykiem z Illinois, który zwrócił uwagę na to porównanie. Kongresmenka reprezentująca nasz stan w Waszyngtonie, Delia C. Ramirez napisała w poście na X: „Konkurs dla nastolatków, stworzony przez autorytarnych przywódców, aby odwrócić uwagę ludzi od ich brutalności i korupcji? Co może pójść nie tak? Gdyby tylko istniała książka, która dokładnie opisywałaby, co będzie dalej”.





