Imigrant aresztowany w Chicago zmarł w zakładzie karnym w Michigan

22 grudnia 2025

Imigrant pochodzący z Bułgarii zmarł w prywatnym więzieniu w Michigan. Mężczyzna od lat mieszkał w Chicago, był mężem obywatelki USA i prowadził firmę transportową. Nie miał kartoteki kryminalnej a tylko wykroczenia drogowe.

56-letni Nenko Gantchev zmarł w miniony poniedziałek w zakładzie North Lake Correctional Facility w Baldwin w Michigan, który na zlecenie ICE przetrzymuje nieudokumentowanych imigrantów. Departament bezpieczeństwa krajowego (DHS) opublikował oświadczenie, w którym stwierdził, że śmierć Gantcheva „prawdopodobnie nastąpiła z przyczyn naturalnych”, ale „oficjalna przyczyna śmierci jest nadal badana”. Kongresmenka z Chicago, Delia Ramirez, wezwała do natychmiastowego, przejrzystego śledztwa w sprawie okoliczności śmierci Gantcheva, w tym zbadania doniesień innych zatrzymanych. Zgłosili, że 56-latek prosił o pomoc medyczną, ale nie otrzymał jej na czas, aby uratować mu życie. „Wiemy o co najmniej 30 zgonach w ośrodkach detencyjnych ICE w tym roku, co sprawia, że rok 2025 jest najtragiczniejszym rokiem dla imigrantów przebywających w areszcie służb federalnych” – powiedziała Ramirez. Nenko Gantchev był jedną z setek osób, które w zeszłym miesiącu sąd federalny z Chicago nakazał zwolnić za kaucją, po tym jak jego aresztowanie bez nakazu zostało uznane za potencjalne naruszenie obowiązującego porozumienia Castañon Nava. Żona 56-latka i jego bliscy domagają się wyjaśnienia sprawy. Zwracają uwagę, że przez parę dni nie wiedzieli nawet gdzie jest ciało mężczyzny. Z informacji podanych przez żonę Gantcheva wynika, że do Chicago przyjechał prawie 30 lat temu z Bułgarii. Do USA wjechał na podstawie wizy studenckiej, otrzymał pozwolenie na pracę i od 2008 roku był właścicielem firmy transportowej. Gantchev ożenił się z obywatelką Stanów Zjednoczonych w 2017 roku i był w trakcie ubiegania się o zieloną kartę. Żona Gantcheva potwierdziła, że 23 września został aresztowany przez ICE, gdy pojawił się na rozmowie w sprawie wniosku o zieloną kartę w biurze imigracyjnym w Chicago. Prawie trzy miesiące później, w dniu, w którym kobieta została poinformowana o śmierci Gantcheva – 16 grudnia – para obchodziła ósmą rocznicę ślubu. W opublikowanym oświadczeniu ICE dotyczącym śmierci Gantcheva urzędnicy imigracyjni określili go mianem „przestępcy”, ale z akt sądowych wynika, że pomimo wcześniejszych aresztowań przez policję w Chicago, Gantchev nigdy nie został oskarżony o żadne poważne przestępstwa, a jedynie o wykroczenia drogowe. Według funkcjonariuszy ICE, w maju 2005 r. Gantchev uzyskał status legalnego stałego rezydenta (LPR) przyznany przez Urząd Imigracyjny Stanów Zjednoczonych (USCIS). Trzy lata później, w maju 2008 Gantchev został aresztowany przez policję w Park Ridge za jazdę pod wpływem alkoholu. Przedstawiciele ICE poinformowali, że w 2009 r. USCIS cofnęło Gantchevowi status LPR, a w 2023 r., sędzia imigracyjny nakazał jego deportację do Bułgarii. Służby imigracyjne podały, że to właśnie nakaz deportacji spowodował aresztowanie 56-latka we wrześniu podczas rozmowy kwalifikacyjnej w sprawie zielonej karty.

PARTNERZY