Demokratyczni politycy reprezentujący Illinois w Waszyngtonie odwiedzili w poniedziałek placówkę ICE w Broadview. Właśnie do tego ośrodka w rejonie Chicago trafiają nieudokumentowani imigranci zatrzymani podczas operacji Midway Blitz.
Kongresmani Jesus „Chuy” García, Danny Davis, Delia Ramirez i Jonathan Jackson pojawili się w Broadview z federalnym nakazem, który stanowi, że nie można uniemożliwiać ustawodawcom przeprowadzania kontroli w ośrodkach imigracyjnych. Demokratycznych polityków wprawdzie wpuszczono do środka, ale poinformowano ich, że nie mogą zabrać ze sobą żadnych pracowników ani przedstawicieli mediów. Członkowie Kongresu USA jeszcze w czerwcu chcieli zobaczyć ośrodek ICE W Broadview ale odmówiono im wejścia. Sędzia federalny orzekł, że przedstawiciele Kongresu muszą mieć dostęp do ośrodka w celu sprawowania panujących w nim warunków. „To haniebne, że zajęło nam sześć miesięcy, aby w końcu uzyskać wstęp” – powiedziała Ramirez. Chociaż w momencie wizyty w ośrodku ICE przebywały tylko dwie osoby, politycy skrytykowali panujące tam warunki, twierdząc, że nie są one odpowiednie dla dużej liczby zatrzymanych. Ustawodawcy dodali, że ośrodek dysponuje tylko trzema łazienkami dla maksymalnie 80 osób, nie zapewnia prywatności, ponieważ toalety znajdują się w celach bez przegród. Stwierdzili również, że na miejscu nie ma personelu medycznego. Na początku grudnia administracja prezydenta Donalda Trumpa zgodziła się przedłużyć tymczasowy nakaz poprawy warunków panujących w ośrodku ICE w Broadview. W październiku sędzia Robert Gettleman nakazał ICE poprawę warunków sanitarnych w ośrodku oraz podjęcie kroków w celu zapewnienia zatrzymanym dostępu do prawników a także możliwość kontaktu z rodziną.





