Papież w homilii podczas Pasterki podkreślił, że Boże Narodzenie to święto wiary, nadziei i wolności. Leon XIV przywrócił tradycję rozpoczynania Mszy Pasterskiej w bazylice świętego Piotra o 22.00.
Bazylika nie pomieściła wszystkich wiernych przybyłych na Pasterkę. Kilka tysięcy osób, mimo chłodu i padającego deszczu, śledziło nabożeństwo na telebimach, stojąc pod parasolami na placu świętego Piotra. Przed mszą papież wyszedł przed bazylikę i pozdrowił przybyłych. W kazaniu Leon XIV wskazał, że podczas gdy zniekształcona ekonomia traktuje ludzi jak towar, Bóg staje się podobny do nas, objawiając godność każdej osoby. „Podczas gdy człowiek chce stać się Bogiem, aby panować nad bliźnim, Bóg chce stać się człowiekiem, aby uwolnić nas od wszelkiej niewoli”. Leon XIV powiedział, że Boże Narodzenie jest czasem wdzięczności za dar Chrystusa i misji dawania o Nim świadectwa. Zgodnie z tradycją, w Święto Bożego Narodzenia papież z balkonu bazyliki watykańskiej wygłosił Orędzie Bożonarodzeniowe i udzielił błogosławieństwa Urbi et Orbi. Tematem przewodnim przesłania była pilna potrzeba pokoju i pojednania między ludźmi. Leon XIV podkreślił, że drogą ku pokojowi jest odpowiedzialność. „Gdyby każdy z nas, zamiast oskarżać innych, najpierw uznał własne winy i prosił Boga o przebaczenie, stawiając się w sytuacji swoich ofiar oraz okazał solidarność ze słabszymi, wtedy świat by się zmienił” – powiedział. Papież wymienił trudną sytuację humanitarną na Bliskim Wschodzie – szczególnie w Gazie, konflikty w Afryce i Mjamie. Zachęcił do modlitw za umęczoną Ukrainę i o przerwanie walk. Zaapelował do stron konfliktu o znalezienie odwagi do szczerego dialogu. Potem papież złożył życzenia świąteczne w wielu językach, w tym po polsku. Na zakończenie odmówił modlitwę Anioł Pański i udzielił błogosławieństwa Urbi et Orbi.





