Pomimo poważnych obaw po wygaśnięciu kontraktu z systemem ShotSpotter, wykrywającym strzały, chicagowska policja skutecznie walczy z przemocą z użyciem broni palnej. Z analizy danych od 1 stycznia do 22 września 2025 roku czyli do pierwszej rocznicy wyłączenia systemu, wynika, że odnotowano spadek liczby zabójstw o około 32%.
O 11% spadła też przestępczość z użyciem przemocy w porównaniu z tym samym okresem w 2024 roku. W 12 dzielnicach południowej i zachodniej części miasta, w których zainstalowane były czujniki systemu ShotSpotter, w tym samym okresie odnotowano spadek przestępczości z użyciem przemocy o 11,3%. Pod presją Rady Miasta administracja burmistrza Brandona Johnsona zgodziła się rozważyć propozycje firm dotyczące wykorzystania technologii do zapewnienia szybkiej reakcji organów ścigania w sytuacjach awaryjnych. Władze miasta wymagały, aby systemy wykrywania strzałów obejmowały całe Chicago i były w stanie przekazywać policji informacje o incydentach wraz z lokalizacją w ciągu 60 sekund, z 95% dokładnością, aby pomóc miastu poprawić wykrywanie przestępstw z użyciem broni i zwiększyć prawdopodobieństwo uzyskania dowodów oraz przyspieszyć pomoc medyczną dla ofiar strzelanin. Budżet miasta na 2026 rok, który będzie obowiązywał od 1 stycznia przewiduje 5 milionów dolarów na konserwację i licencjonowanie oprogramowania, zgodnie z propozycją burmistrza, co mogłoby posłużyć do sfinansowania kolejnej umowy z firmą SoundThinking lub inną firmą dostarczającą system wykrywania strzałów.





