Podczas imprezy sylwestrowej na Florydzie prezydent Donald Trump stwierdził, że oszustwa w Illinois, Kalifornii i Nowym Jorku są „gorsze” niż w Minnesocie. Przemawiając do swoich zwolenników, Trump pochwalił kongresmena Toma Emmera z Minnesoty za jego przywództwo i odniósł się do zarzutów w tym stanie, gdzie 92 osoby zostały oskarżone o oszustwa związane z programami pomocy społecznej finansowanymi ze środków federalnych.
Agenci departamentu bezpieczeństwa krajowego rozpoczęli działania w Minneapolis po tym, jak w Internecie pojawiło się nagranie konserwatywnego youtubera, w którym zarzuca on powszechne oszustwa w żłobkach i przedszkolach. W odpowiedzi na to, federalny departament zdrowia i opieki społecznej ogłosił zamrożenie części środków przeznaczonych na opiekę nad dziećmi we wszystkich stanach. Administracja Trumpa skrytykowała demokratycznego gubernatora Minnesoty, Tima Walza, a prezydent zasugerował, że podobny problem występuje również w innych stanach rządzonych przez Demokratów. „To drobiazgi” – powiedział, odnosząc się do sytuacji w Minnesocie. „W Kalifornii jest gorzej, w Illinois jest gorzej i niestety, w Nowym Jorku jest gorzej – i w wielu innych miejscach. Zatem dotrzemy do sedna tej sprawy” – mówił Donald Trump. Nowy Jork, Illinois i Kalifornia to trzy stany, których demokratyczni gubernatorzy stanowczo sprzeciwiają się działaniom administracji Trumpa.





