Nasser Al-Attiyah historycznego jest blisko ukcesu. Katarczyk pewnie zmierza po swoje szóste zwycięstwo w Rajdzie Dakar, a zarazem pierwsze w barwach Dacii.
Odcinek z Biszy do Al Henakiyah przyniósł spore zmiany czołówce samochodów. Zwyciężył Szwed Mattias Ekstroem (Ford), a lider rajdu Al-Attiyah, postawił na bezpieczne tempo. Zajął 17. miejsce, ale kluczowe dla niego były kłopoty Henka Lategana (Toyota). Dotychczasowy wicelider dwukrotnie zatrzymywał się na trasie, marnując szanse na podium. W klasyfikacji generalnej Al-Attiyah ma 8 minut i 40 sekund przewagi nad nowym wiceliderem, Hiszpanem Nanim Romą (Ford). Do końca rywalizacji pozostały już tylko dwa etapy, w tym piątkowa przeprawa do Janbu. Solidny występ Polaków Najlepsze tempo spośród biało-czerwonych zaprezentował Eryk Goczał, który wraz z Szymonem Gospodarczykiem zameldował się na mecie z ósmym czasem. Marek Goczał i Maciej Marton uzyskali 12. wynik, co pozwoliło im utrzymać miano najwyżej sklasyfikowanej załogi Energylandii w klasyfikacji łącznej 15. miejsce. Nieco dalej, na 22. pozycji, etap ukończył Michał Goczał.





