Zwierzchnicy Archidiecezji Chicago, Waszyngtonu i Newark krytykują politykę zagraniczną prezydenta USA

19 stycznia 2026

Przedstawiciele trzech archidiecezji w USA apelują do prezydenta Donalda Trumpa o moralne prowadzenie polityki zagranicznej. Wspólne oświadczenie wydali w poniedziałek arcybiskup Chicago kardynał Blase Cupich oraz arcybiskupi Waszyngtonu i Newark w stanie New Jersey.

Jest to rzadkie posunięcie ze strony przywódców Kościoła katolickiego w Stanach Zjednoczonych. W oświadczeniu kardynał Cupich, kardynał Robert McElroy z Waszyngtonu i kardynał Joseph W. Tobin z Newark skrytykowali politykę zagraniczną administracji Trumpa jako sprzeczną z nauką Kościoła i słowami papieża Leona XIV. „Stany Zjednoczone weszły w najgłębszą i najbardziej palącą debatę na temat moralnych podstaw działań Ameryki na świecie od zakończenia zimnej wojny” – czytamy w oświadczeniu kardynałów. Odnieśli się oni do działań podjętych w Wenezueli, na Ukrainie i planów dotyczących Grenlandii. Z powodu tej ostatniej Trump zagroził nałożeniem dodatkowych ceł na osiem państw europejskich, sprzeciwiających się jego planom przejęcia tej autonomicznej wyspy, będącej częścią Danii. Kardynałowie napisali, że działania te wywołały podstawowe pytania dotyczące użycia siły militarnej i znaczenia pokoju. „Suwerenne prawa narodów do samostanowienia wydają się zbyt kruche w świecie coraz większych konfliktów” – czytamy w oświadczeniu. „A budowanie sprawiedliwego i trwałego pokoju, tak kluczowego dla dobrobytu ludzkości teraz i w przyszłości, sprowadza się do partyjnych kategorii, które sprzyjają polaryzacji i destrukcyjnej polityce” – zaznaczyli zwierzchnicy archidiecezji Chicago, Waszyngtonu i Newark. Ich oświadczenie jest drugim w ciągu ostatnich dwóch miesięcy przypadkiem, kiedy członkowie amerykańskiego Kościoła katolickiego zabrali głos i skrytykowali administrację Donalda Trumpa, która według wielu nie przestrzega podstawowych zasad godności ludzkiej. W listopadzie konferencja biskupów katolickich w Stanach Zjednoczonych potępiła masowe deportacje imigrantów oraz oczernianie ich w dyskursie publicznym. Papież Leon XIV, pochodzący z Chicago odniósł się też do polityki zagranicznej na początku stycznia podczas spotkania ambasadorów z całego świata w Pałacu Apostolskim w Watykanie. „Wojna znów stała się modna, a zapał do wojny rozprzestrzenia się. Zasada ustanowiona po II wojnie światowej, która zabraniała narodom używania siły w celu naruszania granic innych państw, została całkowicie podważona” – powiedział papież. „Pokój nie jest już postrzegany jako dar i dobro samo w sobie. Zamiast tego pokój jest osiągany za pomocą broni jako warunek potwierdzenia własnej dominacji” – podkreślił Leon XIV. Przemówienie, wygłoszone prawie w całości w języku angielskim, stanowiło najostrzejszą krytykę polityki zagranicznej Stanów Zjednoczonych ze strony obecnego papieża. Pierwszy w historii papież urodzony w Stanach Zjednoczonych potępił stosowanie siły przez narody w celu umocnienia swojej dominacji na całym świecie, co całkowicie podważa pokój i powojenny porządek prawny.

PARTNERZY