Rada Miasta Chicago przegłosowała w środę zakaz sprzedaży niektórych produktów z konopi po wcześniejszym wprowadzeniu zmian w początkowym zapisie. Pomysł wprowadzenia zakazu sprzedaży produktów pochodnych z konopi był przedmiotem gorącej debaty wśród radnych i właścicieli firm.
Zwolennicy obostrzeń twierdzili, że jest to konieczne dla ochrony dzieci. Z kolei przeciwnicy restrykcji obawiali się, że szczególnie ucierpią małe, rodzinne sklepy. Zmieniona wersja rozporządzenia została przyjęta stosunkiem głosów radnych 32 do 16. Burmistrz Brandon Johnson nie powiedział, czy podpisze, czy zawetuje nowy zapis. Stwierdził, że on i inni mają poważne obawy co do zmian. Zapis wprowadzający zakaz sprzedaży produktów odurzających zawierających konopie osobom poniżej 21. roku życia ma obowiązywać już od 1 lutego. Z kolei szerszy zakaz sprzedaży większości produktów odurzających na bazie konopi wejdzie w życie 1 kwietnia, ale obejmie wyjątki dotyczące napojów, pewnych dodatków, kremów i produktów dla zwierząt domowych. Licencjonowane bary i restauracje będą mogły sprzedawać napoje i dodatki na bazie konopi, ale tylko licencjonowane apteki konopne będą mogły sprzedawać inne produkty na bazie konopi, które nie są całkowicie zakazane przez rozporządzenie. Próby uregulowania kwestii sprzedaży produktów z konopi są omawiane nie tylko przez władze Chicago, ale także Illinois i w całych Stanach Zjednoczonych. W listopadzie ma bowiem wejść w życie federalny zakaz dotyczący produktów z konopi o działaniu odurzającym. Nowe przepisy wprowadzone niedawno w Kongresie USA mogą opóźnić jednak federalny zakaz do 2028 roku.





