To Amerykanie płacą za taryfy prezydenta Donalda Trumpa. Nabywcy ponoszą 96 procent kosztów

23 stycznia 2026

To Amerykanie ponoszą koszty taryf nałożonych przez prezydenta Donalda Trumpa na inne kraje – wynika z badania przeprowadzonego przez niemiecki think tank Kiel Institute for the World Economy. Wykazało ono, że zagraniczni eksporterzy płacili jedynie około 4% kosztów celnych a resztę czyli 96% tych ceł pokryli nabywcy w USA.

„Amerykańscy importerzy i konsumenci ponoszą prawie wszystkie koszty” – stwierdzili naukowcy w odniesieniu do ceł. Opublikowane w tym tygodniu badanie wykazało, że wzrost dochodów celnych o 200 miliardów dolarów, który rząd USA osiągnął w 2025 roku, był   podatkiem płaconym prawie w całości przez Amerykanów. Badanie to jest sprzeczne z twierdzeniem Trumpa, że koszty ceł nie będą ponoszone przez Amerykanów, ale przez inne kraje i zagranicznych eksporterów. Agresywna polityka celna prezydenta Donalda Trumpa, wprowadzona w zeszłym roku, nałożyła dodatkowe taryfy na dziesiątki partnerów handlowych, w tym Chiny, Indie i Unię Europejską. Administracja Białego Domu twierdziła, że cła zmniejszą deficyt i prawdopodobnie pozwolą wielu osobom otrzymać czek na 2 tysiące dolarów. Jednak cła przyniosły jedynie 200 miliardów dolarów. Użyto określenia „jedynie”, ponieważ deficyt i dług publiczny USA są ogromne. W 2025 roku deficyt Stanów Zjednoczonych wyniósł około 1,7 biliona dolarów. To prawie osiem i pół razy więcej niż kwota uzyskana z ceł w ciągu całego roku. Tak więc wpływ na sam deficyt jest niewielki. Warto przypomnieć, że dług publiczny Stanów Zjednoczonych szacuje się na ponad 38 bilionów dolarów.

PARTNERZY