Byli prezydenci USA Barack Obama i Bill Clinton potępili służby federalne za zabicie mężczyzny w Minneapolis

26 stycznia 2026

Byli prezydenci Stanów Zjednoczony Bill Clinton i Barack Obama w ostrych słowach potępili zabicie przez federalnych funkcjonariuszy 37-letniego Alexa Pretti. Podkreślili, że użycie śmiertelnej siły musi zostać niezależnie zbadane, a odpowiedzialni – rozliczeni.

„Strzelanina w Minnesocie, w której agenci federalni zabili Aleksa Prettiego, powinna być dzwonkiem alarmowym dla wszystkich Amerykanów” – oświadczył były prezydent USA Barack Obama. We wspólnym oświadczeniu Barack i Michelle Obama podkreślili, że zabicie Prettiego to „druzgocąca tragedia”. Według nich to wydarzenie „powinno być dzwonkiem alarmowym dla każdego Amerykanina, niezależnie od przynależności partyjnej, (ostrzegającym przed tym), że wiele podstawowych wartości naszego narodu coraz częściej jest atakowanych”. Bill Clinton zarzucił władzom brak przejrzystości oraz eskalowanie napięć w ramach zaostrzonej polityki imigracyjnej. „Rząd, który rządzi poprzez strach i konfrontację, a nie poprzez odpowiedzialność i prawo, podkopuje fundamenty naszej demokracji” – napisał Bill Clinton. Były prezydent podkreślił, że użycie siły musi być przedmiotem niezależnego śledztwa, a opinia publiczna ma prawo do pełnej informacji. „Administracja ma obowiązek uspokajać nastroje i chronić konstytucyjne prawa obywateli, a nie dolewać oliwy do ognia w chwili narodowego napięcia” – dodał były prezydent. Clinton wezwał do zachowania spokoju i pokojowego wyrażania sprzeciwu, zaznaczając, że odpowiedzialność i przejrzystość są warunkiem odbudowy zaufania do instytucji państwa. W sobotę w Minneapolis federalni funkcjonariusze imigracyjni zastrzelili 37-letniego Alexa Prettiego. Wywołało to protesty w mieście.

PARTNERZY