Kilka dni po potężnej burzy zimowej, która sparaliżowała znaczną część Stanów Zjednoczonych, kolejna fala arktycznego powietrza przemieszcza się przez kraj. Prognozy na weekend przewidują kolejny atak zimy w południowo-wschodnich regionach.
Do poniedziałku (2.01) wschodnia część Stanów Zjednoczonych może odnotować ponad 200 nowych rekordów niskich temperatur, ponieważ napływa kolejna fala mroźnego powietrza. Temperatura w ten weekend może spaść o ponad 15 stopni poniżej normy w wielu miejscach, szczególnie na południu i wschodzie kraju. W niedzielę (1.02) na Florydzie może zostać pobitych lub wyrównanych ponad trzydzieści rekordów niskich temperatur. W Orlando po raz pierwszy od ośmiu lat słupek rtęci spadnie nieznacznie poniżej zera. – Pogorszenie się i tak już zabójczych mrozów to przerażająca wiadomość dla wszystkich, którzy nie mają dostępu do prądu i schronienia, nie wspominając o kosztach, jakie ponoszą ludzie, aby się ogrzać – pisze stacja CNN. Według danych w czwartek (29.01) ponad 250 tysięcy domów i firm na południu kraju, dotkniętych skutkami fali mrozów, pozostawało bez prądu. Niektóre z nich są pozbawione energii elektrycznej od pięciu dni po przejściu zimowej burzy. Ostatni atak zimy zabił w Stanach Zjednoczonych prawie sto osób.





