Bill i Hillary Clinton zaproponowali złożenie zeznań przed komisją Izby Reprezentantów badającą sprawę Jeffreya Epsteina. Prawnicy byłego prezydenta i byłej sekretarz stanu poinformowali przewodniczącego komisji nadzoru Izby Reprezentantów Jima Comera, że ich klienci są gotowi stawić się na przesłuchania we wzajemnie uzgodnionych terminach.
Rzecznik Billa Clintona napisał w mediach społecznościowych, że były prezydent i była sekretarz stanu „negocjowali w dobrej wierze” i zapewnił, że stawią się na przesłuchanie przed komisją Kongresu. Wcześniej komisja odrzuciła propozycję ograniczonego, czterogodzinnego przesłuchania w Nowym Jorku w przypadku Billa Clintona oraz pisemnego oświadczenia pod przysięgą w przypadku Hillary Clinton. Republikanie uznali te warunki za próbę uzyskania „specjalnego traktowania”. Bill Clinton został wymieniony jako „przyjaciel” w spisie treści albumu z okazji 50. urodzin Epsteina, opracowanego przez Gislane Maxwell w 2003 roku. W tym okresie przestępcza działalność finansisty nie była jednak powszechnie znana. Oboje Clintonowie utrzymują, że nie mieli na ten temat żadnej wiedzy. Demokraci wskazują, że republikanie w Kongresie nie próbują przesłuchać prezydenta Donalda Trumpa, który miał z Epsteinem dużo częstsze i bliższe relacje.





