Negocjacje nuklearne między Iranem a USA będą tematem dzisiejszego spotkania Donalda Trumpa z Benjaminem Netanjahu. Prezydent Stanów Zjednoczonych przyjmie izraelskiego premiera w Białym Domu.
Netanjahu spotka się z Trumpem po raz szósty w ciągu roku – częściej niż jakikolwiek inny zagraniczny przywódca. Niektórzy eksperci uważają, że będzie chciał wykorzystać swoje bliskie relacje z amerykańskim prezydentem, żeby nie tylko zachęcić go do możliwie twardego stanowiska w negocjacjach z Teheranem, ale też namówić na kolejną – po czerwcowej wojnie dwunastodniowej – interwencję wojskową w Iranie. Irański negocjator Ali Laridżani napisał na portalu X, że amerykańska administracja powinna „być czujna” i nie ulec „destrukcyjnej roli” Izraela. Spotkanie Trump-Netaniahu to reakcja na rozpoczęte w ostatni piątek negocjacje nuklearne między Iranem a Stanami Zjednoczonymi, w których Izrael nie bierze udziału. Póki co obie strony określają je jako „bardzo dobre”. Ale Trump we wtorkowym wywiadzie dla izraelskiego Kanału 12 powiedział, że jeśli porozumienie z Iranem nie zostanie osiągnięte, będzie zmuszony „zrobić coś bardzo trudnego”.





