W całych Stanach Zjednoczonych, także w Chicago odbyły się w niedzielę wiece pracowników poczty. Domagali się sprawiedliwych umów i bezpieczniejszych warunków pracy.
Akcję przeprowadzono przed negocjacjami, mającymi rozpocząć się w tym tygodniu w Waszyngtonie. Dziesiątki osób zgromadziły się w oddziale Krajowego Stowarzyszenia Listonoszy (National Association of Letter Carriers) w południowej dzielnicy Chicago. Pocztowcy twierdzą, że rosnące koszty, braki kadrowe i obawy dotyczące bezpieczeństwa doprowadzają pocztę do punktu krytycznego. „Bycie listonoszem to ciężka praca, a bycie listonoszem w dużym mieście to jeszcze cięższa praca” – powiedział Bob Reiter, prezes Chicago Federation of Labor. Wśród postulatów pocztowców jest dostosowanie wynagrodzeń do inflacji, lepsze zabezpieczenia w związku ze wzrostem liczby przestępstw wobec przewoźników oraz większa stabilność zatrudnienia w przyszłości. Ustawodawcy z Illinois w tym gubernator J.B. Pritzker popierają żądania pracowników poczty. „Ta walka o sprawiedliwą umowę jest walką nas wszystkich. To nie jest tylko wasza walka. Wasze działanie sprawiło, że wszyscy wiemy, że jeśli nie otrzymacie sprawiedliwej umowy, nikt z nas nie będzie traktowany sprawiedliwie” – powiedział Pritzker. Negocjacje mają rozpocząć się w środę. Obecna umowa pracowników amerykańskiej poczty wygaśnie za trzy miesiące.





