Podczas gdy Arlington Heights w Illinois i Hammond w Indianie nadal starają się o nowy stadion Chicago Bears, władze Wietrznego Miasta rozważają już potencjalne plany dotyczące przyszłości Soldier Field. To właśnie na tym stadionie od lat grała chicagowska drużyna futbolowa.
Z ustaleń dziennikarzy wynika, że chicagowski dystrykt parków miejskich (Chicago Park District) przedstawił plan transformacji Soldier Field o szacowany na 630 milionów dolarów. Projekt zakłada przekształcenie Soldier Field w ogromny obiekt koncertowy i miejsce wydarzeń specjalnych. 130 milionów dolarów przeznaczono na bezpośrednią renowację stadionu, a pozostałe 500 milionów dolarów miałoby zostać pokryć modernizację infrastruktury w rejonie Soldier Filed, w tym parkingi. Pakiet finansowania obejmowałby środki z funduszu drogowego Illinois, które miałyby pomóc w sfinansowaniu modernizacji infrastruktury. Źródła podają również, że Chicago Bears mogliby pokryć część tych kosztów. Franczyza będzie winna około 90 milionów dolarów, jeśli zerwie umowę najmu z Park District, obowiązującą do 2033 roku. Według Illinois Policy, Chicago wciąż jest winne 356 milionów dolarów z tytułu remontu Soldier Field w 2003 roku, ale biorąc pod uwagę odsetki i całkowitą kwotę do zapłaty w okresie obowiązywania obligacji, całkowity koszt prawdopodobnie przekroczy 500 milionów dolarów. Na spłatę tego długu przeznaczony jest 2% podatek hotelowy, dlatego też w programie skupiono się na podkreśleniu roli Soldier Field jako całorocznego miejsca koncertów. Duże koncerty zwiększają obłożenie hoteli, co może pomóc w wygenerowaniu większych środków.





