Prezydent Donald Trump powiedział Amerykanom, że dzięki jego przywództwu Stany Zjednoczone wkroczyły w złoty wiek. Trump wygłosił w Kongresie doroczne orędzie o stanie państwa, w którym chwalił się swoimi sukcesami.
Występując przed połączonymi izbami Kongresu Donald Trump przekonywał, że od swego poprzednika Joe Bidena przejął kraj w katastrofalnym stanie. „Ale dziś, po zaledwie roku, mogę z godnością i dumą powiedzieć, że dokonaliśmy transformacji, jakiej nikt nigdy wcześniej nie widział, przełomowej zmiany na miarę epoki” – mówił. Trump przekonywał, że zwiększył liczbę miejsc pracy, obniżył inflację i ceny leków, zabezpieczył południową granicę kraju. „Byliśmy martwym krajem, ale teraz jesteśmy najgorętszym krajem” – oświadczył. Donald Trump w swoim stylu ogłosił, że w USA ludziom powodzi się tak dobrze, iż Amerykanie są już zmęczeni ciągłymi sukcesami. „A ja mówię: nie, nie, nie. Zwyciężymy jeszcze bardziej, zwyciężymy bardziej niż kiedykolwiek” – wołał amerykański prezydent i zapowiedział jako swoich gości w siedzibie Kongresu amerykańską drużynę hokeja na lodzie. Był to jeden z niewielu momentów, kiedy to zarówno Republikanie jak i Demokraci zgotowali owację na stojąco. Podczas wystąpienia Trumpa doszło do protestu. Czarnoskóry kongresman Al. Green podniósł plakat z napisem „Czarnoskórzy nie są małpami”. Było to nawiązanie do filmu jaki niedawno Trump wstawił w mediach społecznościowych, który przedstawiał byłego prezydenta Bracka Obamę i jego żonę Michelle. Donald Trump przekonywał, że w pierwszych dziesięciu miesiącach prezydentury zakończył osiem konfliktów zbrojnych. Jednocześnie w orędziu o stanie państwa zapowiedział dalsze działania na rzecz zakończenia wojny Rosji z Ukrainą. Podkreślił też gotowość do użycia siły wobec zagrożeń dla Stanów Zjednoczonych. Mówiąc o tym, że zakończył osiem wojen Donald Trump dodał, że pracuje nad zakończeniem dziewiątej – wojny w Ukrainie. „Jako prezydent będę zawsze dążył do pokoju, ale nie zawaham się skonfrontować zagrożenia dla Ameryki, kiedy będzie to konieczne” – mówił. Jako przykład podał operację „Midnight Hammer”, w której – jak stwierdził – amerykańska armia zniszczyła program nuklearny Iranu. „Oni już zbudowali rakiety, które mogą dotrzeć do Europy, a za chwile zbudują takie, które będą mogły dolecieć do Stanów Zjednoczonych” – mówił. Dodał, że nie dopuści do wejścia przez Iran w posiadanie broni jądrowej, choć preferuje rozwiązania dyplomatyczne. Prezydent mówił też o wzmocnieniu potencjału militarnego Stanów Zjednoczonych i rekordowych inwestycjach w siły zbrojne, a także o zwiększeniu wydatków obronnych przez państwa NATO do poziomu pięciu procent PKB. Zapowiedział kontynuację strategii „pokój przez siłę”. Polityka zagraniczna zajęła niewiele miejsca w przemówieniu Trumpa. Nie pojawiło się w nim nic nowego ponad to co mówił wcześniej. Choć orędzie Trumpa miało miejsce w czwartą rocznicę rozpoczęcia wojny w Ukrainie, prezydent USA w żaden sposób nie odnotował tego faktu i nie potępił Rosji. Prezydent Donald Trump powiedział Amerykanom, że dzięki jego przywództwu Stany Zjednoczone wkroczyły w złoty wiek. Trump wygłosił w Kongresie doroczne orędzie o stanie państwa, w którym chwalił się swoimi sukcesami. Występując przed połączonymi izbami Kongresu Donald Trump przekonywał, że od swego poprzednika Joe Bidena przejął kraj w katastrofalnym stanie. „Ale dziś, po zaledwie roku, mogę z godnością i dumą powiedzieć, że dokonaliśmy transformacji, jakiej nikt nigdy wcześniej nie widział, przełomowej zmiany na miarę epoki” – mówił. Trump przekonywał, że zwiększył liczbę miejsc pracy, obniżył inflację i ceny leków, zabezpieczył południową granicę kraju. „Byliśmy martwym krajem, ale teraz jesteśmy najgorętszym krajem” – oświadczył. Donald Trump w swoim stylu ogłosił, że w USA ludziom powodzi się tak dobrze, iż Amerykanie są już zmęczeni ciągłymi sukcesami. „A ja mówię: nie, nie, nie. Zwyciężymy jeszcze bardziej, zwyciężymy bardziej niż kiedykolwiek” – wołał amerykański prezydent i zapowiedział jako swoich gości w siedzibie Kongresu amerykańską drużynę hokeja na lodzie. Był to jeden z niewielu momentów, kiedy to zarówno Republikanie jak i Demokraci zgotowali owację na stojąco. Podczas wystąpienia Trumpa doszło do protestu. Czarnoskóry kongresman Al. Green podniósł plakat z napisem „Czarnoskórzy nie są małpami”. Było to nawiązanie do filmu jaki niedawno Trump wstawił w mediach społecznościowych, który przedstawiał byłego prezydenta Bracka Obamę i jego żonę Michelle.





