Skutki częściowego zamknięcia rządu federalnego, czyli tak zwanego shutdownu, dają się we znaki pasażerom na amerykańskich lotniskach. Braki kadrowe w służbach kontroli bezpieczeństwa spowodowały długie kolejki.
Z powodu częściowego shutdownu setki pracowników Agencji Bezpieczeństwa Transportu zaczęły opuszczać stanowiska pracy, bo w sobotę (14.03) spodziewają się pierwszej niewypłaconej pensji. Na niektórych lotniskach pasażerowie byli proszeni o przybycie na 3-4 godziny przez odlotem. Chaos był szczególnie odczuwalny ma kilku dużych lotniskach w stanach, gdzie rozpoczęły się ferie wiosenne. W środę (11.03) wieczorem sytuacja została w większości opanowana, ale zakłócenia mogą powrócić. Jeśli częściowe zamknięcie rządu się przedłuży i funkcjonariusze nadal będą pracować bez wynagrodzenia, kolejki mogą pojawić się w całym kraju. Finansowanie Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego wygasło w połowie lutego, gdy demokratyczni parlamentarzyści zażądali zmian w federalnej polityce imigracyjnej. Na razie w Kongresie nie udało się wypracować kompromisu.





