Europa odrzuca apel USA o pomoc w odblokowaniu Cieśniny Ormuz

17 marca 2026

Europa odrzuciła apel prezydenta Stanów Zjednoczonych o pomoc w ponownym otwarciu Cieśniny Ormuz. Jest ona blokowana przez Iran w odwecie za amerykańsko-izraelskie ataki.

Prezydent Donald Trump oczekuje teraz, że europejscy sojusznicy w NATO włączą się w działania, aby rozwiązać problem. Zagroził, że w przeciwnym razie będzie to miało dla Sojuszu negatywne konsekwencje. Ale Europa włączać się nie zamierza. Takie są ustalenia po wczorajszym spotkaniu w Brukseli ministrów spraw zagranicznych krajów członkowskich. „To nie jest wojna Europy” – mówiła szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas dodając, że Europa tej wojny nie rozpoczęła. Choć interesy Europy są zagrożone, bo blokada Cieśniny Ormuz winduje ceny surowców energetycznych, w szczególności ropy. Padł więc pomysł, aby zmienić mandat unijnej misji Aspides. Została ona uruchomiona w lutym 2024 roku jako operacja obronna, chroniąca statki handlowe przed atakami jemeńskich Huti na Morzu Czerwonym. Teraz miałaby pomóc w odblokowaniu Cieśniny Ormuz. „Nie było na to apetytu wśród państw członkowskich. Nikt nie chce uczestniczyć aktywnie w tej wojnie” – dodała szefowa unijnej dyplomacji. Wczoraj prośbę USA o udział w operacji odblokowania Cieśniny Ormuz odrzuciły między innymi Wielka Brytania, Niemcy, Grecja, Luksemburg i Rumunia. „Polska nie ma żadnych planów, żeby wziąć udział w tej misji” – komentował wicepremier, szef MSZ-tu Radosław Sikorski. Ale nie wykluczył, że po zakończeniu działań wojennych Unia Europejska mogłaby włączyć się w operację rozładowania gigantycznych korków, które są obu stronach cieśniny i pomóc w ich eskortowaniu. „Taki dialog polityczny Unia Europejska – Stany Zjednoczony w dziedzinie bezpieczeństwa wydaje mi się byłby ciekawy dla strony amerykańskiej” – dodał minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.

PARTNERZY