Pomimo sprzeciwu burmistrza Brandona Johnsona Rada Miasta Chicago opowiedziała się za utrzymaniem płacy poniżej minimum dla pracowników otrzymujących napiwki. Radni zagłosowali 30 do 18.
Przepis ten, znany jako „One Fair Wage Ordinance” (Rozporządzenie o jednej uczciwej płacy), został przyjęty w 2023 roku i nakładał na biznesy zatrudniające pracowników otrzymujących napiwki – takich jak kelnerzy czy barmani – obowiązek corocznego podnoszenia ich wynagrodzenia, aż do momentu zrównania go z miejską płacą minimalną, która wynosi 16,60 dolara. Johnson określił decyzję radnych jako haniebną i zasugerował, że zawetuje ten przepis. W przypadku weta Rada Miasta może podjąć próbę jego odrzucenia, wymagałoby to jednak uzyskania 34 głosów. Burmistrz przedstawił tę kwestię również jako zagadnienie związane ze sprawiedliwością rasową. Jego biuro oświadczyło, że ponad połowa pracowników otrzymujących napiwki to kobiety, a 60% stanowią osoby czarnoskóre lub Latynosi. Przed uchwaleniem ustawy pracodawcy byli zobowiązani do wypłacania co najmniej 60% miejskiej stawki minimalnej za godzinę pracy, jednak od 1 lipca 2025 roku odsetek ten wzrósł do 76%. Propozycja zatwierdzona w środę zakłada zamrożenie odsetka, jaki pracodawcy muszą wypłacać, na poziomie 76%.





