48 godzin – tyle prezydent USA Donald Trump dał Iranowi na otwarcie Cieśniny Ormuz. W przeciwnym razie będą ataki na infrastrukturę paliwową i energetyczną. Iran odpowiedział: jeśli do tego dojdzie, zaatakuje wszystkie obiekty infrastruktury energetycznej należące do Stanów Zjednoczonych w regionie.
Cieśnina Ormuz, która jest jednym z najważniejszych szlaków morskich na świecie dla transportu ropy i gazu, zamknięta jest od 28 lutego i zaminowana. Irańscy urzędnicy podkreślają, że cieśnina jest niedostępna tylko „dla wrogów”, a sojusznikom pomagają pokonać ją bezpiecznie. W ciągu trzech tygodni przez Ormuz przepłynęło w sumie około 90 statków. Izrael kontynuuje tymczasem ataki na cele w Iranie. Eksplozje były słyszane w Teheranie, doniesienia mówią również o atakach na kluczową dla eksportu ropy wyspę Chark. Wcześniej to Iran uderzył na izraelskie miasta – jedna z rakiet spadła na południowe miasto Arad, gdzie rannych zostało prawie 90 osób. Ponad 100 osób rannych odnotowano także w mieście Dimona, uważanym za centrum izraelskiego programu nuklearnego. W odpowiedzi na te ataki izraelskie władze do wtorku (24.03) zamknęły szkoły i zakazały zgromadzeń większych niż 50 osób na południu kraju. Z kolei Arabia Saudyjska, w odpowiedzi na ostatnie ataki Iranu, dała irańskim dyplomatom 24 godziny na opuszczenie kraju.





