Tydzień po tym, jak burmistrz Brandon Johnson zwolnił dwoje swoich czołowych urzędników odpowiedzialnych za bezpieczeństwo publiczne, jego administrację opuszcza kolejny. Nancy Andrade, komisarz ds. stosunków międzyludzkich, zrezygnowała w środę ze stanowiska, na którym nadzorowała pracę biura egzekwującego w mieście przepisy dotyczące praw człowieka oraz równego dostępu do mieszkań.
Rezygnacja Andrade następuje w atmosferze napięć między biurem burmistrza a Chicagowską Komisją ds. Stosunków Międzyludzkich, dotyczących kwestii związanych ze społecznością żydowską. W ubiegłym roku – w reakcji na 58-procentowy wzrost liczby przestępstw z nienawiści na tle antyżydowskim w Chicago – komisja, za zgodą burmistrza Johnsona, przeprowadziła sześciogodzinne przesłuchanie poświęcone antysemityzmowi oraz podjęła prace nad opracowaniem raportu zawierającego rekomendacje dotyczące walki z tym problemem. Członkowie komisji stwierdzili jednak, że biuro burmistrza próbowało złagodzić treść raportu, a zawartych w nim zaleceń nigdy nie wdrożyło. Teraz Andrade złożyła rezygnację. „Sekwencja wydarzeń zdecydowanie sugeruje istnienie związku między raportem – w którego treść biuro burmistrza bezskutecznie próbowało ingerować – a jej rezygnacją” – powiedziała Rebecca Weininger, dyrektor regionalna Anti-Defamation League na region Środkowego Zachodu. Raport komisji opierał się na wstrząsających zeznaniach złożonych podczas sześciogodzinnego przesłuchania dotyczącego antysemickich przestępstw z nienawiści w Chicago. Osoby z otoczenia burmistrza ujawniły, że jego zespół dążył do usunięcia sformułowania „antyżydowski” z rekomendacji dotyczącej powołania specjalnej grupy zadaniowej, która miałaby zająć się tym problemem. Ostatecznie termin „antyżydowski” pozostał w raporcie, jednak do chwili obecnej żadne z zawartych w nim zaleceń nie zostało wdrożone. „Burmistrz wciąż nas zawodzi i rozczarowuje – a mówiąc »nas«, mam na myśli społeczność żydowską. Nie doczekaliśmy się z jego strony żadnych działań, które pozwoliłyby nam uwierzyć, że zależy mu na nas jako na wspólnocie” – powiedziała radna Debra Silverstein z 50. okręgu, jedyna przedstawicielka społeczności żydowskiej w Radzie Miasta Chicago. W środę Brandon Johnson bronił sposobu, w jaki postąpił z raportem. „To ja zleciłem sporządzenie tego raportu i zażądałem publicznego wysłuchania. Poleciłem nadkomisarzowi policji, aby poświęcił tej sprawie szczególną uwagę – zwłaszcza na obszarach, gdzie społeczność żydowska jest najbardziej narażona. To są konkretne działania” – zaznaczył burmistrz i dodał, że nadal będzie kierował się tym przekonaniem.





