Przez metropolię Chicago przeszedł w czwartek silny front burzowy. Towarzyszył mu intensywne opady deszczu i silny wiatr. Ten ostatni zrywał linie energetyczne.
Firma ComEd poinformowała, że do 9 wieczorem bez prądu było ponad 9 tysięcy odbiorców głównie w powiatach Cook i Ogle. Parę frontów burzowych, które w czwartek przetoczyły się przez rejon Chicago, niosło ze sobą porywy wiatru przekraczające 60 mil na godzinę, a także drobny grad i częste wyładowania atmosferyczne. Dla powiatów McHenry i Lake wydano ostrzeżenie przed tornadami, jednak nie odnotowano żadnego przypadku dotknięcia żywiołu ziemi. Metropolitan Water Reclamation District of Greater Chicago wydał alert w związku z ryzykiem przepełnienia zbiorników retencyjnych, apelując do mieszkańców obszaru Chicago o ograniczenie zużycia wody do minimum. Burze doprowadziły do wstrzymania samolotów na lotniskach O’Hare i Midway, co skutkowało znacznymi opóźnieniami i odwołaniami lotów. Federalna Administracja Lotnictwa Cywilnego (FAA) poinformowała do 11 przed północą z O’Hare odwołano 754 loty, a pozostałe były opóźnione o 70 minut z kolei z Midway nie wystartowało 20 samolotów a inne loty miały średnie opóźnienia o 37 minut. Jeszcze w środę z powodu pogody odwołano mający się odbyć w czwartek mecz otwarcia sezonu Chicago White Sox z Toronto Blue.





