Wielka Sobota, przypadająca w tym roku 4 kwietnia, jest dla chrześcijan czasem nadziei i oczekiwania na zmartwychwstanie Chrystusa.
To szczególny dzień ciszy i modlitwy całego Kościoła. Po zachodzie słońca rozpoczyna się liturgia Wigilii Paschalnej, której obrzędy należą już do Niedzieli Zmartwychwstania. Tradycyjnie w Wielką Sobotę święci się pokarmy, w tym jajka, które symbolizują nowe życie, chleb – ma przypominać o „chlebie żywym, który zstąpił z nieba” i o nakarmieniu głodnego ludu, słuchającego na pustkowiu słów Chrystusa. Mięso święci się na pamiątkę baranka paschalnego, którego spożywał Jezus podczas uczty paschalnej z uczniami w Wieczerniku. W Stanach Zjednoczonych w kraju wielu wyznań, w którym katolicy są w mniejszości, Wielkanoc obchodzi się raczej symbolicznie. Natomiast Polacy zdecydowanie trzymają się polskiej tradycji, które uroczyście celebrują i przekazują swoim dzieciom. Jednym z najważniejszych jest święcenie wielkanocnych pokarmów. Polonijne parafie od wczesnych godzin porannych przyjmują tłumy naszych rodaków przychodzących ze święconką. Jednak o ile z poświęceniem pokarmu nie ma problemu w tak dużych skupiskach polonijnych, jak w Chicago czy Nowym Jorku to w miejscach, gdzie naszych rodaków jest niewielu, sami oni często zwracają się do amerykańskiego księdza z prośbą o zorganizowanie specjalnie dla nich święconki. Tak jest między innymi na Florydzie. Tradycyjne świecenie pokarmów odbyło się na malowniczo położonej wyspie Marco Island. Miejscowy ksiądz zaprosił Polaków na sobotnie poranną mszę, podczas której poświęcił wielkanocne pokarmy. Co ciekawe wśród wiernych, którzy na mszę przyszli z koszyczkami w większości byli amerykańskie polskiego pochodzenia, którzy nie mówią już po polsku, ale celebrują tradycję święconki wyniesioną ze swoich rodzinnych domów.





