Mieszkaniec Chicago usłyszał zarzuty grożenia śmiercią prezydentowi USA, Donaldowi Trumpowi oraz jego synowi, Barronowi. Został aresztowany. Ponadto zarzucono mu kierowanie gróźb pod adresem agenta Secret Service.
Jak podali federalni śledczy, 29-letni Michael Kovco przesłał wiadomość za pośrednictwem oficjalnej strony internetowej Białego Domu, grożąc zabiciem prezydenta oraz jego najmłodszego syna. W treści pogróżek był także numer telefonu oraz adres mailowy oskarżonego. „Zamierzam wziąć nóż z ząbkowanym ostrzem i odpiłować głowę Barronowi Trumpowi, po tym jak z powodzeniem upoluję prezydenta Stanów Zjednoczonych, używając wielkokalibrowego karabinu snajperskiego, na stałe wycelowanego w trawnik przed Białym Domem z pobliskiego punktu obserwacyjnego. Mam absolutny zamiar zaplanowania i przeprowadzenia aktywnej próby zamachu na prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki. Jest to poważna groźba” – napisał Kovco. Wiadomość pochodziła z 17 marca a dwa dni później odwiedził go w domu agent Secret Service. Po tej wizycie 29-latek wysłał kolejną wiadomość za pośrednictwem strony internetowej Białego Domu, grożąc, że „upoluje” tego agenta przy użyciu broni palnej. „Zamierzam dopaść rodzinę agenta Secret Service, który zapuka do moich drzwi, więc lepiej, żeby nie zdradził mi absolutnie żadnych danych identyfikacyjnych – takich jak imię, nazwisko, imię zwierzaka, adres czy miejsce pracy – bo kupię małą, łatwą do ukrycia broń palną i natychmiast ruszę, by ostrzelać jego miejsce pracy, jeśli tylko cokolwiek mi powie” – miał napisać Kovco. W innych wiadomościach wysłanych tego samego dnia pisał również, że planuje zakup wielkokalibrowego karabinu szturmowego oraz podłożenie kilku improwizowanych ładunków wybuchowych w okolicach Waszyngtonu. „Zamierzam podłożyć improwizowane urządzenia wybuchowe, których wytworzenia nie mam obecnie możliwości, lecz które w przyszłości mogę nabyć, angażując stosunkowo niewielkie środki, i zmontować przy niewielkim nakładzie pracy jako środek odwetowy wymierzony w każdego agenta służb specjalnych, który przybędzie, by zareagować na te jasne i oczywiste groźby” – czytamy w pogróżce. Gdy tego samego dnia, w następstwie wspomnianych gróźb, agent wraz z innymi śledczymi powrócił do jego domu, osoba, która powitała ich na korytarzu, poinformowała ich, że Kovco jest bezrobotny, odstawił przyjmowane leki i rzadko opuszcza dom. Z aktu oskarżenia wynika też, że jeszcze w sierpniu 2025 roku Kovco wysłał wiadomość na publiczną stronę internetową CIA, w której także groził zabiciem prezydenta Trumpa. „Spiskuję, by zabić prezydenta Stanów Zjednoczonych z zasadzki, używając wielkokalibrowego karabinu. Proszę o zapewnienie czystej linii strzału z Białego Domu do śmigłowca Marine One podczas najbliższego odlotu prezydenta z ogrodu” – miał napisać, podając jednocześnie swój adres mailowy oraz numer telefonu. Gdy w sierpniu agenci Secret Service przesłuchiwali Kovco w sprawie tej groźby, oświadczył on, że ktoś inny mógł zamieścić tę groźbę wraz z jego danymi kontaktowymi na stronie internetowej. Twierdził również, że telefon z tym numerem sprzedał w sklepie kilka miesięcy wcześniej, jednak właściciel sklepu poinformował agentów, iż placówka ta nie skupuje telefonów od osób prywatnych. Kovco został aresztowany w ubiegłym tygodniu. Dziś ma odbyć się rozprawa wstępna w jego sprawie.





